Drozd napisał(a):

O które konkretnie słowa chodzi? Może byś zacytował jeżeli zależy ci na odpowiedzi, a nie mizdrzył się jak galerianka.
Już ci tłumaczyłem że nazywanie kogoś kto zachowuje sie jak leming, lemingiem nie jest żadnym obrażaniem. Jak kominiarza nazwiesz kominiarzem to się nie obrazi.
O jakim sporze mówisz? Każdy twój wpis to pomieszanie języka fanatyka ze składnią woźnicy. Nie rozumiesz co sie do ciebie pisze, stawiasz tezy które później zaciekle krytykujesz nie używając jednak niczego prócz inwektyw i insynuacji. Jeżeli to jest twoim zdaniem spór to szczerze współczuję.
|
Jednak zgodnie z przewidywaniami udajesz głupka, choć po mojemu wcale nie udajesz. To co mi zarzucasz jest dokładnie twoimi przywarami i jeszcze unikasz odpowiedzi na zadane ci proste pytania. Pytasz o spór? Nie ma żadnego sporu, jest totalny ubaw z twoich wypocin. Próbowałem wyciągnąć od ciebie jakies twoje wlasne zdanie, ale nie ma szans. Jak reszta, mądrzejsza od ciebie ci nie podpowie milkniesz i jestes jak dziecko we mgle.
Teraz specjalnie dla ciebie powtórzę pytanie:
Rozumiem że gdyby słowa Hofmana wypowiedział ktokolwiek z drugiej strony "barykady", też byłoby tylko
zdziwienie i niefortunność wypowiedzi?
Zrozumiales, czy mam napisac caps lockiem
---------------------------------------------------------
Widzisz, to właśnie oznaka twojej ulubionej lemingozy. Czekasz na jakąkolwiek podpowiedz, by wiedziec jak dalej brnąć. Leming w czystej postaci.
Zarzucasz mi brak skladni, porównując do woźnicy? Ciekawe, bo akurat skladnia, gramatyka i ortogfafia zawsze były moimi najmocniejszym stronami, w przeciwieństwie z tego co widzę do ciebie. Od razu zastrzegam że małych liter używam w twoim wypadku z premedytacją.