|
Problem wciąż jeden i ten sam, który zauważył autor tematu. Jeżeli napastnik, wychodzący na czystą pozycję, ma obok siebie trzecioligowego obrońcę, a przed sobą trzecioligowego bramkarza, odgrywa piłkę koledze zamiast strzelać na bramkę, to ja nie mam więcej pytań. Mimo wszystko nie był bym kibicem Wisły, gdybym nie wierzył w niedzielne zwycięstwo. Z kim się przełamać jak nie w niedzielę w Bełchatowie? Ten mecz musimy wygrać! I: Wygramy Wygramy Wygramy! Do boju Wisełka!
Powód: literki
Ostatnio edytowane przez Barti : 21.02.2013 o godz. 13:37.
|