|
No cóż piłka nożna to taki sport, że możemy liczyć, że bramkarz GKS popełni jeden babol więcej niż nasz będzie tak:
Pierwsza połowa: 15 minut składnej gry Wisły nie zakończonej strzałami/straszne pudła. Później GKS nas cisnie.
Druga połowa: Ostro się bronimy w końcu po błędzie tracimy bramkę. W ostatnich 10 minutacj GKS się cofa i broni wyniku, nasi bezskutecznie kopią w bramkarza lub obok bramki.
Po meczu trener Kulawik: "Cieszę się, że zagraliśmy dobry mecz tylko brakło skuteczności, widać, że chłopaki cieszą się z gry widzę dużo pozytywów"
|