Przecież ten program PiSu głównie opiera się na obniżaniu świadczeń publicznych. Nie głosowałem na PiS, ale potrafię to zauważyć i umówmy się, to co zaprezentowali jest sensowne.
Co do tego "tysiąca na dziecko", nie zauważyłem tego w programie. Możliwe, że Rybiński powiedział to w kontekście wprowadzania takich ulg, aby ten tysiąc w portfelu rodziców został. A jeśli nawet tego nie miał na myśli, to taki sposób jest lepszy niż transferowanie pieniędzy na lini portfel podatnika>budżet państwa>urzędnik>portfel podatnika, ponieważ oczywistym jest, że kwota zostanie powiększona o obsługę tego transferu (pensja urzędnika).
Co do premii za PiSu, były zdecydowanie niższe. Postaram się wrzucić zestawienie.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański