|
Jakbyś znalazł dowód na to że mandat radnego dzielnicy jest to mandat imperatywny byłbym wdzięczny.
Chyba nikt o żadną siłę władzy Rady Dzielnicy nie ma zamiaru spierać, przynajmniej ja. Jej siła w tej kwestii jest minimalna, ogranicza się do opiniowania, wysuwaniu swojego zdania. Opcja czysto doradcza, z której zdaniem konserwator, rada miasta czy ktokolwiek inny może zrobić to co zrobił. Czyli zignorować.
Wytaczasz jakieś działa dobre w dyskusji o ogólnym ustroju RP, a tutaj mamy konkretny przypadek, konkretne działanie. Prawo w praktyce a nie to jak widzisz je Ty. Na dziś dzień jest tak a nie inaczej i albo to przyjmiesz albo walcz o lepszą sprawę ale poruszaj się w ramach tego co jest a nie wizji kto co powinien, co można by zrobić i jak zmienić ustrój aby ocalić część wschodnią pasa.
Działania konserwatora odbierasz jako schizofreniczne. Ja jako mocno wyważone, Część bezpośrednio przy muzeum zachował, część odłączoną pozwala użytkować pod warunkami zachowania zarysu, konturów itp dawnego pasa.
Dziś napiszesz zostawić jak jest, nie ruszać nie sprzedawać, a jutro przyjdzie delikwent i będzie narzekał że za MPK więcej płaci a kawałka betonu nie sprzedadzą tylko trzymają żeby psy miały gdzie srać. Taka jest przykra prawda. Nigdy wszyscy nie będą szczęśliwi.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|