serek.c2 napisał(a):

Przestań już chłopie truć te swoje farmazony, bo nie uważam Kaczyńskiego za męża stanu...
Podejrzewam, że nawet pół wywiadu z tym pożal się boże znawcą win nie przeczytałeś. Dostosował ten - nawiasem mówiąc - dobry aktor ton swoich wypowiedzi do ogólnie przyjętego na salonach straszenia PiS-em. I powiedz mi - jaka jest wizja Kondrata? Co Ci się w jego przekonaniach podoba? Jesteś mi w stanie wymienić?
Siedzisz w tej Anglii, mało wiesz co się w kraju dzieje a do udzielania się jesteś pierwszy. Skoro jest tak dobrze jak to przedstawiają te Twoje "elity", to dlaczego tu nie wracasz? Śmigaj z powrotem na "zieloną wyspę"! Czeka tu na Ciebie wysyp ofert pracy a jak chcesz, to i swoją firmę na pewno dasz rady otworzyć. Kaczyński już dawno nie rządzi, nie musisz się go bać...
|
To znowu w swoich podejzeniach sie mylisz...Powiem wiecej, miałem nawet okazje uscisnac mu rekę i zamienić pare słów. Przyzwoity inteligentny facet.
Nie wiesz jaka jest wizja Kondrata? No przeciez wywiady czytałes?
Wiesz, mamy XXI wiek i nie musze byc na słońcu, żeby wiedzieć, że tam goraco jest także argument, ze jak mnie nie ma to nie wiem jest kompletnie chybiony z czego sam sobie zdajesz pewnie sprawe. Nigdy nie napisałem, ze jest dobrze, nigdzie nigdy nie napisałem, że to są moje "elity"...wykazujesz sie naprawdę jenokierunkowym myśleniem wg którego własnie "jak ktos nie jest z nami to jest przeciwnko nam"...a czemu nie wracam? Bo wole angielska flegmę od ułańskiej fantazji.
Wyjeżdżałem za Kazcynskiego i nie zamierzam wracac ani za Tuska ani za zadnego innego...
PS. mógł bys w koncu skumać o co mi chodzi bo sie ciskasz i zaraz zyłka ci peknie a jestem przekonany, ze gdybysmy tak usiedli przy browaze albo czyms jeszcze mocniejszym to okazało by sie, że w wielu sprawach jesteśmy zgodni jak stare dobre małzeństwo...
Nie, nie zapraszam cie na wódke...jestes tak zacietrzewiony, że i tak byś go nie przyjał...