kougar napisał(a):

|
Postaraj się więc wykazać, że tego nie zrobili, zamiast mówić, że samolot rozleciał się na "tysiące kawałków".
|
Pomijając już Twoje wywody to jest najlepsze. Co tam, że samolot rozpadł się na niespotykaną w tego typu wypadkach liczbę kawałków. Co tam, że naukowcy wykluczają możliwość obrócenia się samolotu "na plecy". Co tam, że symulacje potwierdzają, iż niemożliwym jest urwanie skrzydła przy kontakcie z brzozą. Co tam, że samolot zaczął się wznosić. Co tam trotyl na wraku. Co tam wyrwane nity. Ważne jest, że piloci popełnili błąd (pomijam, że to bardzo kontrowersyjna opinia...).
Zapytam więc Ciebie - co było wynikiem "błędu" pilotów? Konkretnie proszę.