BBudowniczy napisał(a):

Bo to nie jest przecież istotne. Kilka dni temu miałem przyjemność oglądania wiadomości na Polsacie - najważniejszą wiadomością była "świnka blondynka" (czy jakoś tak)
|
A propos wszelakich "tematów zastępczych" - ludzi to po prostu jara. Wiesz, jaka jest najlepiej się sprzedająca gazeta w Polsce? Ta, która pisze o rzeczach typu 'facet odebrał żelazko zamiast telefonu', 'nie sypiam bo pawlacz spadnie mi na głowę' et cetera. Zgodzę się z tobą w tym, że dzienniki to faktycznie tego typu doniesienia wymieszane z istotnymi wiadomościami, ale fakt faktem, że praktycznie w każdej stacji jest to samo. Katarzyną W. pewnie zajmują się dzisiaj wszystkie telewizje informacyjne w Polsce, które muszą jakoś zapełnić te kilkanaście godzin i jeżeli mają taką okazję, to je zapełnią, bo w przeciwnym razie musieliby pokazywać ludziom biegające świnie albo przeprowadzać 2-3 godzinny reportaż na żywo z wypadku ciągnika w Kobyłce.
Inna sprawa, że w dobie informacji dostępnych na wyciągnięcie ręki pisanie o "tematach zastępczych" jest dla mnie niezrozumiałe. Oglądać telewizję i narzekać, że opowiadają w niej o pierdołach to w sumie tak, jakby żywić się kompostem i ubolewać, że od niego zajeżdża.