rav napisał(a):

Masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Aby "Moskwa" zachęcała pilotów do podejścia to Moskwa musiałaby mieć łączność z pilotami. Choćby "z Moskwy" szedł rozkaz - rozbić ich - to nie dowodzi, że piloci byli zachęcani do podejścia. Tego może dowodzić lub nie zapis rozmów na linii kontrola lotu - samolot. Kontrolerzy lotu - "Moskwa" mogli sobie gadać o wszystkim, a decydujące jest to, co przekazywane było pilotom. Czy w tych zapisach też są jakieś ubytki..?
Owszem, zapis rozmów "Moskwa" - kontrola lotu mógłby wyjaśnić genezę i intencję niektórych komend i zachowań kontroli lotu. Ale nic poza tym.
|
Ja rozumiem że tu rozmawiają poważni ludzie i nie trzeba tłumaczyć każdego zdania .Oczywiście że "Moskwa" nie mogła wydawać komend bezpośrednio pilotom. Błysnąłeś rav inteligencją- nie ma co. Mogła natomiast robić to pośrednio poprzez rozkazy dla kontrolerów sprowadzania samolotu na daną wysokośc czy w dane miejsce. Tego oczywiście nie wiemy czy tak było bo zapisów wieża -Moskwa-Twer nie ma ujawnionych - ale są pewne sugestie czy poszlaki o których pisałem że tak mogło być choćby to że kontrolerzy w pierwszych zdaniach po katastrofie twierdzili że chcieli znacznie wcześniej odesłac samolot na rezerwowe tylko dostali rozkaz żeby sprowadzać