tarantulaw2 napisał(a):

Jak myślisz, jak miałby Kosowski zmotywować np. odchodzącego na emeryturę Ilieva czy Jaliensa?
Poza tym, nie da się wszystkiego w miesiąc naprawić...
|
K.Kosowski napisał(a):
Jak pan po powrocie widzi z boiska tą Wisłę Kraków?
- W ogóle nie można porównywać tych zespołów a poprzednich lat, ani z 2007 roku ani z wcześniej. Materiał ludzki jest jaki jest, pracowaliśmy ciężko na dwóch obozach i mam nadzieję że przełoży się to już za tydzień na punkty w meczu ligowym. Wisła ma swoje problemy jak wszystkie kluby w Polsce ale trzeba mocno wziąć się w garść i być na tym boisku obecnym.
(...)
Ten mecz nie podłamie was psychicznie przed startem rozgrywek?
- Z jednej strony pewnie tak, ale ja patrzę na to z innej strony. To jest ostatni dzwonek żeby się obudzić. Oczywiście równie dobrze mogliśmy wygrać 5-0 i jechać uśpionym do Bełchatowa. Na razie nie ma co dramatyzować natomiast musimy wziąć pod uwagę ze z taką grą jak dzisiaj za tydzień może być katastrofa.
(...)
Jakie nadzieje wiążecie z tą rundą?
-Wie pan co ja myślę o najbliższym meczu, jak wygramy w Bełchatowie to będziemy się zastanawiać nad najbliższym rywalem. Czasy się zmieniły i trzeba się do tego jak najszybciej przystosować. Kadrę mamy zamkniętą, przepracowaliśmy obozy i musimy jechać za tydzień i wygrać pierwszy mecz w Bełchatowie.
Niektórzy widzą pana w roli takiego opiekuna drużyny, może nawet niańki która ma opiekować się młodszymi zawodnikami.
- W takim razie chyba słabo niańczę tych młodych zawodników bo nie wygląda to za dobrze. Podpisałem umowę z Wisłą po to by ona wygrywała, po dzisiejszym meczu trudno się doszukiwać jakichkolwiek pozytywów.
A jaka atmosfera panuje aktualnie w zespole?
- Po tych trzech tygodniach mogę stwierdzić że raczej dobra, choć nie wygrywaliśmy w sparingach to było widać że ciągniemy ten wózek wszyscy w jedną stronę. Dziś jednak zostało to wszystko to tak powiem że…. nie mogę znaleźć słowa.
|
Dość brutalna ocena obecnej Wisły.