emj10 napisał(a):

Gwiaździsty i znajomi lokalni działacze PO 
Co do PKP Cargo to tajemnicą poliszynela jest to, że siedzą tam środowiska nie z tego układu i PO ma za krótkie ręce i za miękkie podbrzusze, aby dobrać się do tego tortu. Mam znajomego dyrektora (co prawda świeżak), wstawionego tam z rodzinnej rotacji z innej ważnej spółki SP, więc co nieco tam wiem na ten temat.
|
He, he, he ale banialuki wypisujesz kolego. PKP Cargo to spółka córka, a PKP S.A. to spółka matka, której prezesem jest obecnie Karnowski z nadania POlitycznego. Jednym pstryknięciem odwołał prezesa Balczuna (oficjalnie podał sie do dymisji), który doprowadził do rozkwitu tej spółki. W zamian znaleźli mu miejsce w KGHM w Kanadzie.
Cytat:
Były prezes funduszu inwestycyjnego, mający mocne zaplecze w ekipie rządzącej, bierze się do uzdrawiania PKP. Kluczem do sukcesu mogłaby być udana absorpcja, do tej pory marnowanych, pieniędzy unijnych przeznaczonych na polską kolej.
Likwidacja PKP SA, która jest spółką matką całego holdingu kolejowego, nastąpi po sprywatyzowaniu najważniejszych spó.łek, m.in. PKP Cargo, Intercity i TK Te.lekom, spłacie długów kolei i sprzedaży zbędnego majątku. Wtedy Jakub Kar.nowski, który niespodziewanie przeskoczył z małego PKO TFI na prezesa wielkiego PKP, będzie mógł zakończyć swoją misję. Aby to wszystko przeprowadzić, nowy szef kolei potrzebuje determinacji Leszka Balcerowicza, człowieka, który był jego mentorem i wprowadził go do administracji publicznej oraz biznesu.
Nominacja Karnowskiego do PKP ma swoje źródła w jego znajomości ze Sławo.mirem Nowakiem. Z obecnym ministrem transportu znają się z czasów rządów Je.rzego Buzka, gdy Karnowski pracował w gabinecie politycznym Leszka Balcero.wicza, a Nowak w gabinecie ministra obro.ny Janusza Onyszkiewicza. Jedyna do tej pory styczność Karnowskiego z branżą kolejową to trwająca pięć lat praca w Banku Światowym w Waszyngtonie, kiedy prowadził projekty transportowe w różnych krajach. Nigdy jednak nie kierował wielkim przedsiębiorstwem – PKP zatrudnia 90 tys. ludzi i dysponuje olbrzymim majątkiem.
|
A to dla Karamazowa:
Cytat:
Niech prezes PKP J. Karnowski wyjaśni Wam dziennikarzom ile kosztuje utrzymanie jego szofera, który
został zatrudniony na stanowisku: Dyrektor ds. projektu, oczywiście z pensją dyrektorską. Ten pan
mający umowę z PKP wykonuje czynności sensu stricte podobne do kierowcy szambiarki.
A ponadto za czasów prezesury J. Karnowskiego (od wiosny 2012r.) wzrosła ilość dyrektorów komórek
organizacyjnych w centrali PKP S.A. Z 13 Biur, strukturę organizacyjną przekształcono tak, że
utworzono 21 Departamentów. Dotychczas był 4 osobowy zarząd (a nie 5-cio jak kiedyś podawał
publicznie minister S.Nowak), teraz jest 3-osobowy ale członkowie zarządu zarabiają dwukrotnie
więcej niż poprzedni. Ponadto przybyło etatów Dyrektorów Zarządzających, z których każdy zarabia
miesięcznie ponad 6 średnich płac (liczona z z sektora przedsiębiorstw). (Uwaga dyrektorów tych
celowo pominięto -nie wymieniono w Decyzji nr 17 z dn. 10.09.2012r.).
Według Decyzji nr 17 w tej sprawie podpisana przez J.Karnowskiego) sytuacja w PKP S.A.
zatrudniającej około 3 000 pracowników w grudniu 2012r. przedstawiała się następująco:
Jest 21 Departamentów (było dotychczas 13 Biur) czyli 21 dyrektorów Departamentów. Oprócz tego w
Departanentach jest zatrudnionych ogółem:
1) zastepcy dyrektora - 25 osób,
2) naczelnicy wydziałów - 66 osób, (Naczelnik Wydziału w centrali PKP zarabia ok. 3 średnich
krajowych),
3) oprócz tego w Departamentach jest 17 zespołów, które pełnią rolę podobną do wydziałów,
4) poza Departamentami są jeszcze dyrektoryz ds projektu oraz dyrektorzy zarządzający (tych dyr.
zarządzających jest 7)
oprócz tego jest 3 osobowy zarząd
Poza centrala jest 8 oddziałów w których też są dyrektorzy ich zastępcy i naczelnicy wydziałów.
Dyrektorzy z Centrali PKP S.A. nie mają żadnego wpływu na dyrektorów w pozostałych spółkach Grupy
PKP. To "takie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji" do wyłudzania pięniędzy publicznych.
Dodam tylko, że PKP S.A. jest zadłużone na ponad 4 miliardy zł.
Poza tym prezesi, dyrektorzy i naczelnicy są także w pozostałych nie wymienionych kilkunastu
Spółkach z Grupy PKP i mają także "niezłe" pensje. Któryś dziennikarz obliczył, że przed objęciem
stanowiska prezesa PKP przez J. Karnowskiego, w PKP zatrudnionych było 600 dyrektorów. Teraz ich
jest więcej bo dyrektoryzacja (zamiast restrukturyzacji) jest jeszcze bardziej nasilona.
|