|
Wczoraj ponownie Kasina - karnet poranny 9-13.
Warunki cudowne - ludzi praktycznie nie było - trasa wytrzymała 4 godziny bez praktycznie żadnego oblodzenia.
Za to podjazd pod górkę od głównej drogi był czadowy - 2 auta przede mną wylądowały w zaspach - oblodzone było rano jak jasna cholera.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|