MatMario napisał(a):

|
To nie ja zacząłem z suwerenem,[...] i raczej wyśmiewam taki sposób myślenia o władzy. [...]
|
Jeśli wyśmiewasz taki sposób myślenia o władzy (jeśli w swojej wypowiedzi nawiązałeś do mojej, bo nie jestem pewien) to oddajesz walkowerem pole dla politykierów/cwaniaczków mających w dupie frajerów, którzy na nich głosują.
I dlatego ci politykierzy mogą spokojnie uznawać społeczeństwo tylko i wyłącznie pomocne im do tego, aby oni mogli sobie "porządzić". I najlepiej bez żadnej nad sobą kontroli.
Brak nacisku, kontroli społecznej, przypominania, że są właśnie sługami powoduje ich bezczelność.
Prawdopodobnie niechcący, wyśmiewasz przy okazji zapis obowiązującej konstytucji RP, (która pewnie nie jest najlepsza ale póki co, obowiązuje) a konkretnie:
Art. 4.
1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Aplikant Straży Miejskiej czy Kadet w Policji już od pierwszych zajęć wie, że ma wobec społeczeństwa "pełnić rolę służebną". O tym jest informowany od pierwszych zajęć. (Tylko co z tego, że wie, skoro to samo społeczeństwo - na szczęście nie całe tylko jego część - traktuje taki zapis jako niepoważny?).
Każdy inny sposób myślenia o tak zwanej "władzy" prowadzi zresztą do obecnych wynaturzeń dzisiejszego systemu, który obowiązuje w Polsce.
Systemu, w którym rządzi wszechwładne "państwo" w zderzeniu, z którym Obywatel jest nikim. W zderzeniu z Policją. W zderzeniu z Sądami. Z Prokuraturą. Urzędami Skarbowymi, ZUSem .. . I pozostałymi instytucjami tego "państwa".