Na temat Forum pewnie możemy jeszcze długo dyskutować. Problem wg mnie jednak leży gdzie indziej. Jednym razem polityka miasta względem zabytków i "zabytków" jest zbyt rygorystyczna, innym razem jest zbyt "prorozwojowa" - krótko mówiąc jest mało spójna. I tutaj chyba się w większości zgadzamy, że coś jest nie tak. Pytanie brzmi: skąd wynika ten zadziwiający brak spójności
btw na roku Węgłowej i Augustiańskiej powstaje właśnie hotel w miejscu wyburzonej kamienicy, której oczywiście miasto (dbające nawet o kolor płotów na peryferiach Krakowa) nie było w stanie odratować.