|
Zastanawia mnie sposób myślenia osób piszących powyżej... Jesteście wierzący?
Bo przecież wyboru nowego papieża dokonują kardynałowie, ale z natchnienia ducha świętego. Tak, więc wątpiąc w ich głos, wątpicie w boga, czyli coś z tą waszą wiarą "jest nie teges"...
Skoro wśród kardynałów wygra wola zmian i reform, to nie należy pisać że to zła droga, bo chyba Duch święty "wie" lepiej od was?
|