Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3496
Stary 11.02.2013, 23:00
kougar napisał(a):Wyświetl post

Muszę się zgodzić z kolegą BBudowniczy, że w instrukcji Tu 154 nie jest nigdzie zakazane używanie przycisku "uchod" bez ILS.
Dziękuję, i tyle by wystarczyło ale...

kougar napisał(a):Wyświetl post
Jeśli więc napisane jest w instrukcji, że "uchod" zadziała tylko z systemem ILS, to piloci powinni traktować to jak wyrocznię, i nie próbować omijać procedur, bo jest to karygodnym błędem.
jaką procedurę złamano? Sam przyznajesz że "nie jest nigdzie zakazane używanie przycisku "uchod" bez ILS". Żeby procedurę złamać, musi ona istnieć. Czy gdzieś w instrukcji obsługi auta jest opisany sposób ruszania pod górę z "nożnego"? Nie, ale to nie znaczy że tak ruszając łamiemy przepisy ruchu drogowego. Na deser:




kougar napisał(a):Wyświetl post
Odnośnie "sprowadzenia" samolotu na wysokość decyzyjną. Cytaty podane przez Bbudowniczego zostały niestety źle zrozumiane. Ustalmy fakty- decyzja o podejściu do lądowania była w pełni autonomiczna, podjęta przez polską załogę. Na wyraźne zdanie kontroli lotów "warunków do lądowania nie ma", piloci odpowiadają, że jednak spróbują podejść. Kontrola lotów, ani Moskwa, nie mogła zakazać zejścia pilotowi na 100 m. Decyzja była, tylko i wyłącznie załogi. To, że kontrolerzy mówią, że doprowadzają do 100 m, działa na ich korzyść. Oni bowiem zastanawiają się, na jaką minimalnie wysokość mogą dopuścić Polski samolot, i ustalają, że będzie to minimum dla lotniska Smoleńsk- 100 m. Nie wiedzieli oni o tym, że minima Protasiuka były wyższe, i powinien odejść już na 120 m. Nikt Polakom nie rozkazywał, co więcej, kontrolerzy byli świadomi, że nie mogą niczego "kazać" Polskiej załodze, o czym świadczą tenogramy. Nie róbmy z kontrolerów pilotów, bo to nie oni podejmują w tym przypadku decyzję. Konytola lotów to nie jest policja. Jeśli piloci lamia procedury, to owszem, trzeba spowodować, żeby tego nie robili - ale od tego jest odpowiednia władza lotnicza. Nie jest, i nie będzie to zadaniem kontroli ruchu lotniczego.
Decyzja tak. Zgoda kontrolerów na podejście próbne również, mimo że zgodnie z przepisami powinni byli zamknąć lotnisko, a TU154 odesłać na lotnisko zapasowe. Dlaczego tego nie zrobili? Dałem już poprzednio odpowiednie linki.



A piloci? Piloci jak najbardziej mogli zrobić próbne podejście.

Cytat:
- Nie było intencją załogi lądowanie za wszelką cenę, a jedynie wykonanie podejścia do minimalnej wysokości zniżania, a potem odejścia na drugi krąg - podkreślił Jedynak w niedzielę. Lasek zauważył, że załogę Tu-154M do podejścia do minimalnej wysokości zniżania uprawniały przepisy. - Piloci mieli prawo podejść do minimalnej wysokości zniżania, bez względu na warunki atmosferyczne panujące na lotnisku w Smoleńsku - zaznaczył.
Jedynak zaznaczył, że w raporcie i pracach analitycznych komisja wykazała dokładnie, że załoga rozpoczęła proces podejścia do lądowania, określając, że będzie go kontynuowała do osiągnięcia minimalnej wysokości zniżania. - Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne - wyjaśnił."

kougar napisał(a):Wyświetl post
Nie uważam, że przyrządy na wieży są tylko dla picu, ale podejście w warunkach
takich, jak na lotnisku Smoleńsku, nie bez kozery nazywa się podejściem nieprecyzyjnym. Zastanówcie się już na zwykłą chłopską logikę. Jeśli te urządzenia byłyby bezbłędne, to de facto nie potrzebny byłby system ILS. Margines błędu dla urządzeń jest de facto dość duży, zależy od odległości samolotu od lotniska, szerokość ścieżki lądowania wynosi 3 stopnie dziesięć minut. Należy zaznaczyć, że "ścieżka" i naprowadzanie przez kontrolera kończy się 1000 m przed lotniskiem, więc jeśli piloci mieli informację od załogi jaka, że widoczność wynosiła 200 m., to pozostawiam waszej ocenie dezyję o zejściu.
Ciekawe. Dam Ci coś do poczytania, jest nawet tabelka z pokazanym marginesem dla każdego podejścia (także "nieprecyzyjnego"). Praktycznie cały czas błędne informacje. Podobnie przy poprzednich lądowaniach...






kougar napisał(a):Wyświetl post
Można się spierać, czy ścieżka wynosiła 2 stopnie 40 minut czy 3 stopnie 10 minut, ale nie zmienia to faktu, że piloci zgody na lądowanie i zniżenie się pod 100 metrów nie mieli.
kougar napisał(a):Wyświetl post
Nie mieli prawa zejść poniżej 100 m. Proste?
To dlaczego zeszli?

Jerzy Miller napisał(a):
Mamy nagranie, że kapitan chciał na wysokości 100 m odejść. Oni nie chcieli tam wylądować, byli przekonani po rozmowie z jakiem, że tam nie wylądują. Ale dlaczego zeszli poniżej setki? Nie wiem. I to będzie pewnie największy dylemat: Czy podpisać ten raport bez rozeznania, dlaczego zeszli poniżej 100 m?
Dodam że podpisał bez rozeznania...


kougar napisał(a):Wyświetl post
Powtórzę to jeszcze raz: z punktu widzenia przyczyn katastrofy zupełnie nieistotne jest, w którym momencie oderwało się skrzydło. Uderzenie w ziemię było wynikiem błędów popełnionych wcześniej.
Czyli to, że urwanie skrzydła miałoby miejsce np na wysokości 35 m także jest zupełnie nieistotne?

kougar napisał(a):Wyświetl post
Uff, na razie chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałem, to przepraszam. Naprawdę, zamiast wypisywać tutaj bzdury w stylu Macierewicza, sugerowałbym przeczytanie najpierw wątku o katastrofie na forum lotniczym.
Uff, na razie chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałem, to przepraszam. Naprawdę, zamiast wypisywać tutaj bzdury w stylu MAK, sugerowałbym przeczytanie najpierw raportów i dokumentów dotyczących katastrofy.

PS. Wiesz z skąd są moje cytaty? Wskazówka - nie z anonimowego forum...
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując