Faktycznie moce szatana musiały maczać w tym palce.
Dalej nie kumam, dlaczego powiela się stwierdzenie o tym, że samolot unosił się w ostatnich sekundach przed katastrofą skoro nic oprócz TAWS38 na to nie wskazuje. Sam fakt, że "dali pełen gaz i pociągnęli wolant do siebie" to tylko poszlaka, która może sugerować, że w okolicach 20 metrów nad ziemią (ostatnia wypowiedziana wysokość przez nawigatora), gdzie wcześniej samolot co 0,6-1,6 sekundy obniżał się o kolejne 10 metrów samolot zaczął wyrównywać lot, ale nie wznosić co opisywałem na podstawie mojej przygodny lotniczej. Nawet patrząc na low passy, które zaczęły się pojawiać masowo w internecie po 10 kwietnia najpierw występuje faza wyrównania lotu, a dopiero samolot idzie w górę niczym przy starcie.
http://www.youtube.com/watch?v=8w7pbHrLP60