|
Ja jako praktykujacy katolik jestem zawiedziony.
1. Skoro przyjęcie funkcji papieskiej traktowane jest jako wybór Ducha Świętego, to nie w gestii zainteresowanego jest zdjęcie z siebie tego powołania.
2. Taką decyzją sprawowanie władzy nad Kościołem zostało sprowadozne do roli administracyjnej.
3. Jakie świadectwo dla wiernych, którzy w wielu przypadkach o wiele dalej są niedołężni?
4. Samo starzenie się i cierpienie jest świadectwem. Jezus prosił Boga, aby "odsunął od niego kielich", ale nie zdezerterował.
Oprócz tego uważam, że argumentacja przedstawiona ma taką treść dla potrzeb mediów i publiki. Prawda zapewne jest inna. Benedykt XVI mógł działać pod wpływem nacisków.
A porównanie Kościoła do firmy uważam za niestosowne.
Ostatnio edytowane przez Worcester : 11.02.2013 o godz. 21:03.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
|