Wyświetl pojedynczy post
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3487
Stary 11.02.2013, 19:36
kougar napisał(a):Wyświetl post
Jeśli Protasiuk wykonywał wcześniej taki manewr (odejście w automacie bez ILS) to za każdym razem naruszał procedury. Jeśli został tak wyszkolony, to to naprawdę świadczyłoby fatalnie o poziomie w 36 pułku. Ale nawet zakładając, że tak go szkolono, pilot transportujący najważniejsze osoby w państwie powinien przeczytać instrukcję samolotu i ją znać.
Nie rozmawiamy o poziomie pułku - rozmawiamy o pilotach, którzy tak zostali wyszkoleni. Nie róbmy z pilotów głupców, którzy wymyślają sobie ryzykowne manewry. Wykonali manewr, którego ich nauczono w czasie szkoleń. Podejrzewam, że nie znasz procedur lotów wojskowych - są one inne od cywilnych. Jesteś pewien, że odejście w automacie to złamanie tych procedur?

kougar napisał(a):Wyświetl post
Użycie RW, zacytuję raport Millera, w raporcie MAK-u też jest. Pomyliłem się o 5 metrów, najmocniej przepraszam.
"Próg zadziałania sygnalizacji niebezpiecznej wysokości na radiowysokościomierzu
dowódcy został ustawiony na 65 m, podczas gdy przy wykonywaniu karty kontrolnej
„Przed rozpoczęciem zniżania” dowódca ogłosił ustawienie wartości 100 m."
Dziękuję - przejrzę sobie raporty raz jeszcze.

kougar napisał(a):Wyświetl post
"Członkowie załogi nie korzystali w trakcie podejścia do lądowania ze wskazań
wysokościomierzy barometrycznych, co było niezgodne z RL-2006. "
Czekaj czekaj - a to czasem nie Błasik (który okazał się drugim pilotem Robertem Grzywną) odczytywał wskazania wysokościomierza barometrycznego?


kougar napisał(a):Wyświetl post
W wyniku błędu zderzyli się z przeszkodą terenową. Widzę, że koniecznie chcesz wejść w temat brzozy. Zamiast odpowiedzi podam więc jeden filmik, na którym są drewniane słupy telegraficzne. Wnioski pozostawiam Tobie. http://www.youtube.com/watch?feature...d53Gl4E#t=340s
Nie chcę koniecznie wejść w temat brzozy - zauważam jednak, że same błędy nie spowodują katastrofy. Musi być skutek tych błędów czyli np. kontakt z brzozą. Wg wskazań urządzeń pokładowych samolot był za wysoko, by o brzozę zahaczyć... Jeśliby nawet wskazania były błędne obliczenia profesora Biniendy wykluczają możliwość urwania skrzydła podczas takiego zdarzenia. O filmiku, który tu wrzuciłeś wypowiadano się dziesiątki razy - nie wiem jaka jest budowa skrzydła DC 7 (a jak zbudowane jest skrzydło Tupolewa wiemy) ale warto zauważyć, że na tym samym crash teście słup podczas kontaktu ze skrzydłem w części wzmocnionej dźwigarami zachowuje się zupełnie inaczej niż słup po zetknięciu z końcówką skrzydłą (być może niewzmocnioną dźwigarem?). Polecam od 1 minuty 10 sekundy http://www.youtube.com/watch?v=QHZY0-XUmMA
Odpowiedz cytując