kougar napisał(a):

|
Jeśli Protasiuk wykonywał wcześniej taki manewr (odejście w automacie bez ILS) to za każdym razem naruszał procedury. Jeśli został tak wyszkolony, to to naprawdę świadczyłoby fatalnie o poziomie w 36 pułku. Ale nawet zakładając, że tak go szkolono, pilot transportujący najważniejsze osoby w państwie powinien przeczytać instrukcję samolotu i ją znać.
|
Nie rozmawiamy o poziomie pułku - rozmawiamy o pilotach, którzy tak zostali wyszkoleni. Nie róbmy z pilotów głupców, którzy wymyślają sobie ryzykowne manewry. Wykonali manewr, którego ich nauczono w czasie szkoleń. Podejrzewam, że nie znasz procedur lotów wojskowych - są one inne od cywilnych. Jesteś pewien, że odejście w automacie to złamanie tych procedur?
kougar napisał(a):

Użycie RW, zacytuję raport Millera, w raporcie MAK-u też jest. Pomyliłem się o 5 metrów, najmocniej przepraszam.
"Próg zadziałania sygnalizacji niebezpiecznej wysokości na radiowysokościomierzu
dowódcy został ustawiony na 65 m, podczas gdy przy wykonywaniu karty kontrolnej
„Przed rozpoczęciem zniżania” dowódca ogłosił ustawienie wartości 100 m."
|
Dziękuję - przejrzę sobie raporty raz jeszcze.
kougar napisał(a):

"Członkowie załogi nie korzystali w trakcie podejścia do lądowania ze wskazań
wysokościomierzy barometrycznych, co było niezgodne z RL-2006. "
|
Czekaj czekaj - a to czasem nie Błasik (który okazał się drugim pilotem Robertem Grzywną) odczytywał wskazania wysokościomierza barometrycznego?
kougar napisał(a):

|
W wyniku błędu zderzyli się z przeszkodą terenową. Widzę, że koniecznie chcesz wejść w temat brzozy. Zamiast odpowiedzi podam więc jeden filmik, na którym są drewniane słupy telegraficzne. Wnioski pozostawiam Tobie. http://www.youtube.com/watch?feature...d53Gl4E#t=340s
|
Nie chcę koniecznie wejść w temat brzozy - zauważam jednak, że same błędy nie spowodują katastrofy. Musi być skutek tych błędów czyli np. kontakt z brzozą. Wg wskazań urządzeń pokładowych samolot był za wysoko, by o brzozę zahaczyć... Jeśliby nawet wskazania były błędne obliczenia profesora Biniendy wykluczają możliwość urwania skrzydła podczas takiego zdarzenia. O filmiku, który tu wrzuciłeś wypowiadano się dziesiątki razy - nie wiem jaka jest budowa skrzydła DC 7 (a jak zbudowane jest skrzydło Tupolewa wiemy) ale warto zauważyć, że na tym samym crash teście słup podczas kontaktu ze skrzydłem w części wzmocnionej dźwigarami zachowuje się zupełnie inaczej niż słup po zetknięciu z końcówką skrzydłą (być może niewzmocnioną dźwigarem?). Polecam od 1 minuty 10 sekundy
http://www.youtube.com/watch?v=QHZY0-XUmMA