|
Kolega Kougar nie dopuszcza o siebie nawet takiej oczywistości że decyzji o sprowadzaniu samolotu nie podejmowano na wieży. Choć jest to oczywiste. On zwyczajnie "inaczej rozumie".
Ciekawy jestem jak wytłumaczy brak dziury w ziemi po uderzeniu w nią samolotu. Pewnie brakami w wyszkoleniu pilotów , albo skargami ze ze Szwajcarii. A co z godziną katastrofy? Wszystkim padły zegarki?
Drozd, piloci powinni podawać wieży wysokość, bo właśnie wtedy wieża obliczyłaby, że są poza ścieżką schodzenia. Kontrola lotów pomagać może tylko wtedy, kiedy załoga z nimi współpracuje
Co by obliczyła? Jak? Skoro jak sam pisałeś tolerancję radarów mieli +/- 100 m ? Przykładowo pilot podaje 100 m i co mu wieża podpowie skoro widzi go na 80 ale nie wie czy jest na 30 czy na 130. Trochę logiki.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 11.02.2013 o godz. 10:28.
|