Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3447
Stary 09.02.2013, 22:18
Kolego kuguar, pozwolę sobie skomentować kilka nieścisłości w Twojej wypowiedzi:

kougar napisał(a):Wyświetl post
Zacznijmy od "powielania kłamliwej propagandy" na temat przycisku "uchod". Widzisz, jest taka rzecz jak instrukcja TU, którą piloci powinni byli znać. Jest tam wyraźnie napisane, że przycisk "uchod" działa TYLKO z systemem ILS. Eksperyment, o którym mówisz, dowiódł faktu, że może działać również bez ILS, ale tylko w wypadku zastosowania pewnego "triku", który jednak w żadnym regulaminie przewidziany nie jest. Tak więc jeśli piloci próbowali odejść automatycznie, popełnili błąd proceduralny.
W instrukcji TU154 nigdzie nie napisano że taki manewr jest zakazany. Protasiuk wykonywał już ten manewr kilka razy - z powodzeniem.

Konferencja naukowa „Mechanika w lotnictwie”, 28 maja 2012 r., Kazimierz Dolny nad Wisłą napisał(a):

prof. A. Wawro: Z sali padło stwierdzenie, że test przeprowadzony na drugim samolocie Tu-154M wykazał, że mimo braku ILS samolot może wykonać odejście w autopilocie wbrew temu, co mówił dr Lasek.

dr P. Lipiec: Z tego co ja pamiętam, to sztuczka polega na tym, bo jak myśmy się dowiedzieli o tym, to pojechaliśmy do pułku zaraz jak wylądował samolot 102. Na ziemi, wiadomo na pewno, w zamkniętym hangarze nie złapie ILS . I uzbroiliśmy ten automat ciągu naciskając uchod , na tym tam pulpicie piątym i szóstym, po czym nacisnęliśmy ten spust odejścia i on rzeczywiście odszedł na stojącym samolocie. Silniki wyłączone oczywiście, ale wolant poszedł na siedzącego technika i dźwignie poszły w przód. Okazuje się, że można to było zrobić bez przechwycenia ścieżki. Problem polega tylko na tym, że jeżeli samolot nie ma przechwyconej ścieżki, to nie stabilizuje się w kierunku poprzecznym, jest po prostu niestabilny, w każdej chwili może odejść (...).
prof. A. Wawro: Jak to się ma do ponad 2000 godzin wylatanych na Tu-154 przez A. Protasiuka ?
dr M. Lasek : W całej swojej karierze kpt. Protasiuk wykonał taki manewr kilka razy(...)
kougar napisał(a):Wyświetl post
Natepnie, żadne rozkazy z Moskwy nie nakazywały pilotom zejścia do 100 m, ani tym bardziej 50 m. To jest fakt. Jeśli dysponujesz takowymi rozkazami, bądź możesz wskazać, kto je wydał, to z chęcią to usłyszę.
No pewnie...

Krasnokutski napisał(a):
Paweł, doprowadzasz do stu metrów. Sto metrów. Bez dyskusji,
Cytat:
- Y, dzień dobry. Z "Północnego" dzwonię. Pod czyim kierownictwem idzie teraz polski samolot?
-Moskwa kieruje.
-Co?
-Moskwa kieruje.

kougar napisał(a):Wyświetl post
Wieża nie kłamała, o tym, że są na kursie i ścieżce, bo według ich przyrządów na tej ścieżce byli. Urządzenia, którymi kontrolerzy dysponowali, są bowiem obarczone pewnym marginesem błędu. Być może, gdyby kontroler był bardziej doświadczony mógłby sekundę-dwie wcześniej podać komendę "horyzont", ale to wszystko. Wieża sprowadzała ich, dlatego, że polska załoga chciała próbnie podejść, sprawdzając warunki.
Ty poważnie? Uważasz że przyrządy na wieży są tylko dla picu? O jakim marginesie mówisz?

Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):
Załoga samolotu była błędnie informowana o właściwym położeniu na kursie i na scieżce, gdy w rzeczywistości samolot był ponad ścieżką, a od 2,5 km do DS. 26 poniżej ścieżki 2’40
Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):
Istnieje uzasadnione przypuszczenie, iż KSL (N. Krasnokutskij – mój przyp.) nieprawidłowo określał położenie statku powietrznego TU 154 M względem ustalonej w procedurze ścieżki zniżania. Informując załogę, że znajduje się na ścieżce, wprowadził ją w błąd
kougar napisał(a):Wyświetl post
Samolot zderzył się z wieloma przeszkodami terenowymi, które dokładnie są wymienione w raporcie. Poczytaj. Nie mam pojęcia, kiedy oderwało się skrzydło wraz z lotką, nie jest to dla mnie istotne z punktu widzenia przyczyn katastrofy[/B].
Rewelacja, oderwanie skrzydła nie było istotne. Czy miało miejsce na 6 m czy 25 m, czy brzoza, czy ładunek wybuchowy, nie ma to nic wspólnego z przyczynami katastrofy

kougar napisał(a):Wyświetl post
Co to znaczy źle wyszkoleni?[/B] Byli źle wyszkoleni, bo... Od czego tu zacząć...
I lepiej było nie zaczynać...Za to wieża pełna profeska "Wieża nie kłamała, o tym, że są na kursie i ścieżce, bo według ich przyrządów na tej ścieżce byli." Daj spokój.

emj10 napisał(a):
Co do TAWS 38 to nigdzie nie napisałem, że nie został on umieszczony w raportach odpowiednio MAK i Millera z braku wiarygodności, a napisałem, że został on uznany za niewiarygodny przez te komisje. Można poszukać sobie między innymi wypowiedzi Laska i tego drugiego od Millera, a jeśli się nie mylę w tej sprawie wypowiadał się też ktoś od Anodiny.
Z chęcią zapoznam się z jakimś linkiem do wypowiedzi Laska w tym temacie. Bo Lasek ostatnio błysnął trochę innym stwierdzeniem:

Cytat:
W jedynym z załączników do raportu komisji Millera, który pokazuje profil podejścia do lądowania, ten punkt został zamazany w programie graficznym. – Umieszczenie zbyt wielu informacji na jednym wykresie nie byłoby korzystne dla czytelnika i zrozumienia przyczyn katastrofy – przekonuje „Rz" dr Lasek.
http://www.rp.pl/artykul/979233.html?print=tak&p=0
Ostatnio edytowane przez BBudowniczy : 09.02.2013 o godz. 22:22.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując