Kolego kuguar, pozwolę sobie skomentować kilka nieścisłości w Twojej wypowiedzi:
kougar napisał(a):

|
Zacznijmy od "powielania kłamliwej propagandy" na temat przycisku "uchod". Widzisz, jest taka rzecz jak instrukcja TU, którą piloci powinni byli znać. Jest tam wyraźnie napisane, że przycisk "uchod" działa TYLKO z systemem ILS. Eksperyment, o którym mówisz, dowiódł faktu, że może działać również bez ILS, ale tylko w wypadku zastosowania pewnego "triku", który jednak w żadnym regulaminie przewidziany nie jest. Tak więc jeśli piloci próbowali odejść automatycznie, popełnili błąd proceduralny.
|
W instrukcji TU154 nigdzie nie napisano że taki manewr jest zakazany. Protasiuk wykonywał już ten manewr kilka razy - z powodzeniem.
Konferencja naukowa „Mechanika w lotnictwie”, 28 maja 2012 r., Kazimierz Dolny nad Wisłą napisał(a):
prof. A. Wawro: Z sali padło stwierdzenie, że test przeprowadzony na drugim samolocie Tu-154M wykazał, że mimo braku ILS samolot może wykonać odejście w autopilocie wbrew temu, co mówił dr Lasek.
dr P. Lipiec: Z tego co ja pamiętam, to sztuczka polega na tym, bo jak myśmy się dowiedzieli o tym, to pojechaliśmy do pułku zaraz jak wylądował samolot 102. Na ziemi, wiadomo na pewno, w zamkniętym hangarze nie złapie ILS . I uzbroiliśmy ten automat ciągu naciskając uchod , na tym tam pulpicie piątym i szóstym, po czym nacisnęliśmy ten spust odejścia i on rzeczywiście odszedł na stojącym samolocie. Silniki wyłączone oczywiście, ale wolant poszedł na siedzącego technika i dźwignie poszły w przód. Okazuje się, że można to było zrobić bez przechwycenia ścieżki. Problem polega tylko na tym, że jeżeli samolot nie ma przechwyconej ścieżki, to nie stabilizuje się w kierunku poprzecznym, jest po prostu niestabilny, w każdej chwili może odejść (...).
prof. A. Wawro: Jak to się ma do ponad 2000 godzin wylatanych na Tu-154 przez A. Protasiuka ?
dr M. Lasek : W całej swojej karierze kpt. Protasiuk wykonał taki manewr kilka razy(...)
|
kougar napisał(a):

|
Natepnie, żadne rozkazy z Moskwy nie nakazywały pilotom zejścia do 100 m, ani tym bardziej 50 m. To jest fakt. Jeśli dysponujesz takowymi rozkazami, bądź możesz wskazać, kto je wydał, to z chęcią to usłyszę.
|
No pewnie...
Krasnokutski napisał(a):
|
Paweł, doprowadzasz do stu metrów. Sto metrów. Bez dyskusji,
|
Cytat:
- Y, dzień dobry. Z "Północnego" dzwonię. Pod czyim kierownictwem idzie teraz polski samolot?
-Moskwa kieruje.
-Co?
-Moskwa kieruje.
|
kougar napisał(a):

|
Wieża nie kłamała, o tym, że są na kursie i ścieżce, bo według ich przyrządów na tej ścieżce byli. Urządzenia, którymi kontrolerzy dysponowali, są bowiem obarczone pewnym marginesem błędu. Być może, gdyby kontroler był bardziej doświadczony mógłby sekundę-dwie wcześniej podać komendę "horyzont", ale to wszystko. Wieża sprowadzała ich, dlatego, że polska załoga chciała próbnie podejść, sprawdzając warunki.
|
Ty poważnie? Uważasz że przyrządy na wieży są tylko dla picu? O jakim marginesie mówisz?
Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):
|
Załoga samolotu była błędnie informowana o właściwym położeniu na kursie i na scieżce, gdy w rzeczywistości samolot był ponad ścieżką, a od 2,5 km do DS. 26 poniżej ścieżki 2’40
|
Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):
|
Istnieje uzasadnione przypuszczenie, iż KSL (N. Krasnokutskij – mój przyp.) nieprawidłowo określał położenie statku powietrznego TU 154 M względem ustalonej w procedurze ścieżki zniżania. Informując załogę, że znajduje się na ścieżce, wprowadził ją w błąd
|
kougar napisał(a):

|
Samolot zderzył się z wieloma przeszkodami terenowymi, które dokładnie są wymienione w raporcie. Poczytaj. Nie mam pojęcia, kiedy oderwało się skrzydło wraz z lotką, nie jest to dla mnie istotne z punktu widzenia przyczyn katastrofy[/B].
|
Rewelacja, oderwanie skrzydła nie było istotne. Czy miało miejsce na 6 m czy 25 m, czy brzoza, czy ładunek wybuchowy, nie ma to nic wspólnego z przyczynami katastrofy
kougar napisał(a):

|
Co to znaczy źle wyszkoleni?[/B] Byli źle wyszkoleni, bo... Od czego tu zacząć...
|
I lepiej było nie zaczynać...Za to wieża pełna profeska "Wieża nie kłamała, o tym, że są na kursie i ścieżce, bo według ich przyrządów na tej ścieżce byli." Daj spokój.
emj10 napisał(a):
|
Co do TAWS 38 to nigdzie nie napisałem, że nie został on umieszczony w raportach odpowiednio MAK i Millera z braku wiarygodności, a napisałem, że został on uznany za niewiarygodny przez te komisje. Można poszukać sobie między innymi wypowiedzi Laska i tego drugiego od Millera, a jeśli się nie mylę w tej sprawie wypowiadał się też ktoś od Anodiny.
|
Z chęcią zapoznam się z jakimś linkiem do wypowiedzi Laska w tym temacie. Bo Lasek ostatnio błysnął trochę innym stwierdzeniem:
Cytat:
|
W jedynym z załączników do raportu komisji Millera, który pokazuje profil podejścia do lądowania, ten punkt został zamazany w programie graficznym. – Umieszczenie zbyt wielu informacji na jednym wykresie nie byłoby korzystne dla czytelnika i zrozumienia przyczyn katastrofy – przekonuje „Rz" dr Lasek.
|
http://www.rp.pl/artykul/979233.html?print=tak&p=0
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"