|
Szanowny kolego Drozd. Staram się utrzymać dyskusję na pewnym poziomie, dlatego też "sratata" wydaje mi się nie na miejscu. A teraz postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania, na tyle, na ile pozwala mi moja wiedza w tym temacie.
Zacznijmy od "powielania kłamliwej propagandy" na temat przycisku "uchod". Widzisz, jest taka rzecz jak instrukcja TU, którą piloci powinni byli znać. Jest tam wyraźnie napisane, że przycisk "uchod" działa TYLKO z systemem ILS. Eksperyment, o którym mówisz, dowiódł faktu, że może działać również bez ILS, ale tylko w wypadku zastosowania pewnego "triku", który jednak w żadnym regulaminie przewidziany nie jest. Tak więc jeśli piloci próbowali odejść automatycznie, popełnili błąd proceduralny.
Natepnie, żadne rozkazy z Moskwy nie nakazywały pilotom zejścia do 100 m, ani tym bardziej 50 m. To jest fakt. Jeśli dysponujesz takowymi rozkazami, bądź możesz wskazać, kto je wydał, to z chęcią to usłyszę. Wieża nie kłamała, o tym, że są na kursie i ścieżce, bo według ich przyrządów na tej ścieżce byli. Urządzenia, którymi kontrolerzy dysponowali, są bowiem obarczone pewnym marginesem błędu. Być może, gdyby kontroler był bardziej doświadczony mógłby sekundę-dwie wcześniej podać komendę "horyzont", ale to wszystko. Wieża sprowadzała ich, dlatego, że polska załoga chciała próbnie podejść, sprawdzając warunki.
Samolot zderzył się z wieloma przeszkodami terenowymi, które dokładnie są wymienione w raporcie. Poczytaj. Nie mam pojęcia, kiedy oderwało się skrzydło wraz z lotką, nie jest to dla mnie istotne z punktu widzenia przyczyn katastrofy.
Co to znaczy źle wyszkoleni? Byli źle wyszkoleni, bo... Od czego tu zacząć... Może od faktu, że nie znali rosyjskich procedur podejścia, gdzie nawigator powinien cały czas podawać wysokość do kontroli lotów. Może od tego, że gdyby byli cywilnymi pilotami, to nawet gdyby wylądowali w takich warunkach, to odebrana zostałaby im licencja. A może od tego, że loty o statusie HEAD były, wbrew przepisom, traktowane jako loty szkoleniowe. A może od tego, że wcześniej wykonywali tylko 6 lądowań na lotniskach bez ILS, i żadnego w podobnych warunkach atmosferycznych. A może wspomnieć o skargach z zachodnich lotnisk na 36 specpułk, (np. pod Zurichem o mało co nie zderzyli się z własnej winy z rejsowym Airbusem). Długo by wymieniać. W 2008 roku był wywiad z ówczesnym dowódcą pułku, bodajże w Dzienniku, gdzie stwierdził, że odchodzi, bo nie chce być odpowiedzialny za bardzo możliwą tragedię w najbliższej przyszłości.
Co to znaczy za mało godzin wylatanych? Dane o nalocie pilotów są ogólnodostępne. Jeśli uważasz, że to był duży nalot, to pozostaje mi pogratulować.
|