emj10 napisał(a):

Chciałbym wiedzieć, które wskazania dotyczące wysokości są wiarygodne [...]
Zabetonowany jesteś głównie Ty w tym temacie co widzą wszyscy włącznie z administracją forum. Trudno mi powiedzieć z czego to wynika, czy z sekciarstwa, czy może z małej wiary w ludzi, ale postawa taka nie świadczy o Tobie najlepiej i wyklucza jakąkolwiek możliwości argumentacji co opisał jakiś czas temu Czabański w felietonie dotyczącym bezsensu dyskusji z ignorantem.
|
Chciałeś wiedzieć czy już wiesz, że TAWS 38 jest niewiarygodny, a tak, to nie ty wiesz to MAK i Komisja Millera.
Wciskasz propagandowe brednie jak zwykle i tyle.
Dostałeś dwa proste pytania, których nie raczyłeś pewnie nawet przeczytać, woląc bronić z góry przegranej sprawy. Więc kto tu jest ignorantem ? Zasłaniać się administracją czy jakimś Czabańskim potrafi każdy. Korzysta jednak z tego typu zwodów tylko taki, który sam leży i kwiczy.
kougar napisał(a):

Drozd, nikt nie wymyślił brzozy jako przyczyny katastrofy. Przyczyną jest: "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających
wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg.
Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła
wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią.
" Przycisk "uchod" nie zadziałał, bo nie mógł zadziałać nad lotniskiem bez ILS. Wymagało to pewnego "triku" nie opisywanego w żadnych instrukcjach, polegającego na włączeniu dwóch przełączników. poza tym komenda "odchodzimy" pada na 80 m, już po przekroczeniu wszelakich minimów.
Potarzam, piloci 7 razy dostali wiadomość o tym, że nie warunków do lądowania i żadne "rozkazy z Moskwy" ich nie zmuszały do lądowania. Nie napisałem, że piloci nie znali języka, ani że cztery razy podchodzili, więc uprzejmie proszę o nie wmawianie mi tego. Napisałem, że byli źle wyszkoleni, nie mieli uprawnień i mieli za mało godzin wylatanych. Prosiłbym więc o odnoszenie się do moich argumentów czymś więcej, niż tylko mało wyszukanym "sratatata".
|
Z jaką przeszkodą terenową? Kiedy oderwało się skrzydło wraz z lotką?
Widzisz, na drugim TU robili testy przycisku w szczerym polu i zadziałał. Więc nie powielaj kłamliwej propagandy.
Rozkazy z Moskwy nakazywały kontrolerom sprowadzać samolot do 100, a jak twierdzą piloci Yaka do 50 m. Skoro siedem razy wieża twierdziła ze nie ma warunków, to po co ich sprowadzała, kłamiąc w dodatku, że są na kursie i na ścieżce? To też przez pilotów?
Napisałem, że byli źle wyszkoleni, nie mieli uprawnień i mieli za mało godzin wylatanych. To niby są argumenty? Nie ośmieszał byś się. Co to znaczy źle wyszkoleni? Co to znaczy za mało godzin wylatanych? Tak to sobie możesz pitolić. A jedyna sensowna odpowiedź na takie zarzuty to sratatata.