Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21129
Stary 09.02.2013, 16:24
Wydaje mi się, że z sporze z Apraho opisywałem już szczegółowo do jakich ruchów po tej stronie polityczno-medialnej może dojść, jakie są prawdopodobne, a jakie mniej. Jednak postaram się w telegraficznym skrócie przedstawić moje zdanie na temat prawdopodobnych scenariuszy.


http://wislakrakow.com/forum/showpos...ostcount=21007

W przedstawionych przez Ciebie linkach chyba pierwszy raz ktoś z byłego "Urze", a także z jednego z nowych tygodników powstałych po jego przejęciu - Jachowicz, którego opinie osobiście bardzo cenię - dał jasno do zrozumienia, że towarzystwo się podzieliło. Prosto z mostu i bez owijania w bawełnę.

Cytat:
Jak dziś wiemy, życie potoczyło się inaczej niż większość z nas zakładała. Powstały dwa tygodniki. Towarzystwo się podzieliło.
Podział nastąpił jednak już wcześniej, gdy bracia Karnowscy postanowili iść na swoje, założyli portal wpolityce.pl (od początku wspierany przez SKOK-i, ale oczywiście nie mówiło się o tym, a dodatkowo działający w ścisłej współpracy ze portalem http://www.stefczyk.info/ gdzie reklamowane jest "wsieci"), następnie założyli dwutygodnik/tygodnik, który miał być konkurencją dla „URZE” o czym wspomniał Łysiak mieszając z błotem Karnowskich, a nawet sam Lisicki jeszcze przed startem tygodnika skomentował to w ten sposób.

Cytat:
Czemu nie zdecydował się pan na współpracę z Karnowskim przy piśmie "W Sieci"?
- Wynika to z dynamiki sytuacji. Tygodnik "W Sieci" pojawił się jako samodzielny pomysł Jacka, który w punkcie wyjściowym był potencjalną konkurencją dla "Uważam Rze". Byłoby dziwne, gdybym przystał do tego projektu, tym bardziej, że od samego początku obstawałem przy tym, żeby jednym z warunków porozumienia był duży decydujący udział publicystów w kształtowaniu linii politycznej pisma. To w naszej umowie z prezesem Lisieckim było zagwarantowane. Nic nie wskazuje na to, by w ten sposób można było porozumieć się z wydawcą pisma "W Sieci".
Ewidentnie na mój gust zabrakło koherencji poglądów (Lisicki idzie na układ z prywaciarzem, ale chce zachować wpływ na linię tygodnika, a Karnowscy korzystają z przybudówki PiS i idą na całość), a także moim zdaniem planów na przyszłość (Lisicki chce stworzyć kolejny solidny tygodnik, który nie ma ambicji politycznych i otwiera się na prawych ludzi o liberalno-konserwatywnych poglądach, natomiast Karnowscy – przynajmniej jeden – sądzę, że w przyszłości podzielą los Migalskiego)

Tematu Sakiewicza (sekciarstwo), czy JKM (oszołomstwo) nie będę już poruszał, gdyż są to mniejsze tytuły, a poza tym z jednej strony kompletnie już zasymilowane z polityką, a z drugiej kompletnie oderwane od rzeczywistości jak ma to miejsce w przypadku JKM, który w nowym "URZE" odgrzewa swoje teksty sprzed dwóch dekad kiedy chwalił tak bardzo Jaruzela.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 09.02.2013 o godz. 16:26.