Dariook napisał(a):

Z tym tylko że Mały nie chciał opuszczać Wisły. Zrobił się delikatnie mówiąc smród medialny wokół jego osoby, co niestety przeniosło się na klub po niefortunnej decyzji .
I oczywiście, dlatego po przywróceniu do pierwszej drużyny tylko wypożyczenie(banicja) wchodziło w rachubę. Miała być Anglia, z czego Patryk był zadowolony, jednak kluby nie doszły do porozumienia więc pozostała lepiej płatna opcja - Turcja.
Prawo Webstera to kolejna baśń z 1001 nocy...
|
Chciał czy nie chciał. Coś chyba było na rzeczy:
Małecki jedną propozycję przedłużenia już umowy odrzucił. Co to oznacza? - W tej chwili trudno mi powiedzieć, czy zaproponujemy mu jeszcze większą podwyżkę niż poprzednio. Najpierw musimy się przekonać, czy on wciąż chce grać dla Wisły. Bo może uznał że wypełni kontrakt do końca albo odejdzie?
SV
Czyli pieniążki miały go przekonać do pozostania w klubie. Czyli proponowano mu nową umowę ponieważ obawiano się iż odejdzie. Prawo Webstera umożliwiało mu (
i zapewne umożliwia nadal) jednostronne zerwanie kontraktu. Chyba tu się nic nie zmieniło w przeciągu tego roku. (chyba ze przegapiłem podpisanie nowego kontraktu)
Druga korekta - nie 'zrobił się' smród tylko Patryk sam sobie nagrabił a media rozdmuchały temat (bo taka jest ich rola). Saga z odsuwaniem i przywracaniem do składu, problemami u Smudy, dywanikami w gabinecie Basałaja nie była nakręcana przez pismaków - Małecki ma charakter jaki ma. Niepotrzebnie zwalasz winę na prasę bo problem nie leży w nierzetelnych dziennikarzach.
Na koniec - warto się zastanowić jak jest faktycznie. Czy logicznym jest że rok temu warunki w Wiśle Patrykowi nie pasowały, teraz, w słabszym finansowo i sportowo klubie, pasują? Oczywiście można to zwalić na 'turecką lekcje pokory' ale jak dla mnie sprawa nadal jest otwarta i odżyje za kilkadziesiąt dni.