Wyświetl pojedynczy post
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21096
Stary 08.02.2013, 11:01
Cytat:
Demokracja nie polega na dyktacie wiekszosci tylko na rzadzie wiekszosci. Znaczy to ni mniej ni wiecej ze wladza wiekszosci jest zawsze ograniczona; tym ograniczeniem jest godnosc kazdego czlowieka. Innymi slowy; zadnych stosow w demokracji nie zaznasz.
Godność to pojęcie abstrakcyjne jak już słynne "każdy ma prawo do godnego życia" lub "życie jest największą wartością". Dodatkowo jest to pojęcie nieostre, co prowadzi do tego, że może być naciągane, pomijane itd. A jak wiadomo w dziedzinie prawa stanowionego pojęcia nieostre są szkodliwe.
Natomiast Tobie radzę zaopatrzyć się w książkę nt. demokracji XX wieku, bo Twoja teza o godności i braku stosów jest blefem.
Cytat:
Rekordowych ludobójców wybrano (Hitler) lub wybierano (Stalin) całkowicie demokratycznie, a później długo demokratycznie wspierano. Podobnie Mussoliniego i innych
W.Łysiak "Stulecie kłamców".
Cytat:
Holocaustu dopuścił się ruch (nazizm) zrodzony - przy całym swym barbarzyństwie - w ramach nowoczesnej demokracji.
J.C. Guillebaud


Cytat:
Miller to gnida, ale akurat w tej kwesti nie sposob odmowic mu racji. Kazda partia to jest stowarzyszenie ktore prezentuje pewien okreslony program ideologiczno-praktyczny. Na ten program, na ta wizje, glosuja ludzie. Nie moze byc tak ze ja glosuje na pewna partie o okreslonej wizji by potem okazalo sie ze sama partia nie popiera wizji z ktora sama sie afiszowala
Z tym, że Miller popiera dyktaturę wobec tych, którzy prezentują linię partii zaprezentowaną przed wyborami. Przypomnę, że PO nie wycofała się z deklaracji ideowej ogłoszonej w 2007 roku. W tej perspektywie Tusk jest zdrajcą, natomiast Ty razem z Millerem wspierasz oszukiwanie wyborców, czyli głosowanie niezgodnie z obietnicami przedwyborczymi.
Przypomnijmy. DEKLARACJA IDEOWA PLATFORMY OBYWATELSKIEJ Z 2001 ROKU, POWTÓRZONA W 2007
„(...) zadaniem państwa jest roztropne wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych, służących jej trwałości i rozwojowi. Dlatego prawo winno ochraniać życie ludzkie (...), zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne”.

Cytat:
Ergo, robisz smieszny skok z planu partyjnego na plan ogolno parlamentarny pomijajac przy tam sam mechanizm wybieranie liderow, przemijania liderow i formowania pogladow ogolno partyjnych. Smieszne same w sobie. To tak na poczatek. I tak na koniec; nie myl demokracji z jakims dziwnie pojetym anarchizmem gdzie kazdy, niezaleznie od kolorow, bedzie sobie glosowal na co mu sie zywnie podoba. Moze jeszcze "liberum veto" marzy Ci sie? To by byla dopiera demokracja!
W świetle dyscypliny partyjnej brak osób, które można pociągnąć do odpowiedzialności za takie a nie inne głosowanie. Szeregowy poseł przeleje kierowane wobec siebie oskarżenia na lidera partii. Idealnym rozwiązaniem byłyby deklaracje ideowe, które przed wyborcami podpisują politycy w USA. Nie robią to wszyscy, ale tych, którzy decydują się na to łatwo można rozliczyć. Idąc dalej tym tropem błędem obecnego systemu jest to, że politycy formują się w ugrupowania bez oficjalnie ogłoszonych i podpisanych deklaracji. Teraz dochodzi do rozmycia odpowiedzialności.
Natomiast liberum veto ma swoje plusy. Szczególonie czasach, gdy kolejne ustawy mnożą się jak króliki. Parlament działa według zasady: "na niczym urzędnikowi nie zależy tak bardzo, jak na tym, aby udowodnić, że jest potrzebny". Dziś mamy sytuację, gdzie ustawy częściej ograniczają ludzi niż dają im prawa. Dochodzi do sztucznego kreowania nowych uregulowań. Zresztą w Polsce największa wolność była w latach 1989-1990r. Wtedy, gdy parlament nie zdążył swoimi ustawowym kreacjonizmem ograniczyć ludziom praw:
Cytat:
Pewien znajomy przedsiębiorca z Zamościa powiedział mi kiedyś, że kapitalizm to był u nas w roku 1989 i gdzieś do końca roku 1990, a potem zaczęło się energiczne przywracanie socjalizmu. Nie muszę dodawać, że powiedział to z nostalgią, którą łatwiej zrozumieć w kontekście dalszego zwierzenia tego biznesmena, że właśnie wtedy dorobił się obecnego majątku. Rzeczywiście, ustawa z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej pozostawiała koncesje tylko w 19 dziedzinach, takich m.in. jak obrót bronią i amunicją, spirytusem i wódką, hurtownie leków, prowadzenie aptek, agencje ochrony, agencje celne itp. Ten "dziki" kapitalizm, podobny do tego, jaki obecnie panuje w Chinach, nasi okupanci dopuścili, ma się rozumieć, z niskich pobudek, ale czasami dobro może zrodzić się ze zła. (...)Mój przedsiębiorca właśnie wtedy się dorobił, zaczynając od łóżka polowego na ulicy, jak zresztą wielu innych. Aliści "były w partii siły, co kres tej orgii położyły" i po objęciu władzy przez rząd premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, przywódcy "gdańskich liberałów", kapitalizm zaczął się gwałtownie "cywilizować".(...)
Stanisław Michalkiewicz "Walka o fabrykę gwoździ".
Ostatnio edytowane przez Worcester : 08.02.2013 o godz. 11:07.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański