Wyświetl pojedynczy post
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21093
Stary 07.02.2013, 23:44
Worcester

Cytat:
Otóż jeśli nie na tym polega demokracja, to ja się pytam - na czym? Według definicji w demokracji rządzi większość, dlatego to postulaty większości powinny być realizowane. Jeśli demokratyczna mniejszość czuje się z powodu swojej wątpliwej liczebności dyskryminowana, to w jakim celu przeprowadzane są wybory?
Przed filozofowaniem otworz czasami slownik

Dyskryminacja to; "ograniczanie przywilejów, praw, a nawet prześladowanie części społeczności, zwykle na tle rasowym, etnicznym, religijnym lub kulturowym"


Demokracja nie polega na dyktacie wiekszosci tylko na rzadzie wiekszosci. Znaczy to ni mniej ni wiecej ze wladza wiekszosci jest zawsze ograniczona; tym ograniczeniem jest godnosc kazdego czlowieka. Innymi slowy; zadnych stosow w demokracji nie zaznasz.
Ty jako wiekszosc mozesz sobie podniesc podatek dla najbogatszych, nie mozesz natomiast jako wiekszosc zmusic murzynow osiedlonych w Polsce do malowanie sie na bialo.

Cytat:
No cóż. Biedroń pomylił ruchy sufrażystek z demokracją starożytną.
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Obecne systemy demokratyczno-parlamentarne sa efektem calej serii wydarzen ostatnich 200-300 lat. Swoj wklad w ten proces mialo wiele srodowisk; sufrazystki do tych srodowisk sie wliczaja.

A tobie radze zaopatrzyc sie w jakas dobra ksiazke o demokracji w starozytnych Atenach. Moze wtedy zrozumiesz ze demokracja Grecka w kontekscie wieku XIX i XX miala znaczenie bardziej symboliczne anizeli modelowe.

Mowiac inaczej; mamy calkowicie inna demokracje od tej atenskiej.


Cytat:
Tym samym towarzysz Miller wprowadza nowe pojęcie do słownika. Hmm..Demokratyczna dyktatura? Ciekawe.
Partia to nie parlament w skali mikro. Pamietaj o tym
Miller to gnida, ale akurat w tej kwesti nie sposob odmowic mu racji. Kazda partia to jest stowarzyszenie ktore prezentuje pewien okreslony program ideologiczno-praktyczny. Na ten program, na ta wizje, glosuja ludzie. Nie moze byc tak ze ja glosuje na pewna partie o okreslonej wizji by potem okazalo sie ze sama partia nie popiera wizji z ktora sama sie afiszowala.

Jesli ja chce panstwa socjalnego to beda glosowal na partie X ktora chce panstwa socjalnego. Poczuje sie oszukany jesli potem okaze sie ze 20% poslow z partii X w sejmie walczy z panstwem socjalnym. Proces demokratyczny w partii jest potrzebny, ale musi on byc jawny i miec przelozenie najpierw w programie partii, dopiero potem w glosowaniach sejmowych. Nie robmy z partii politycznych mini anarchistycznych aren.


Cytat:
W takim razie w jakim celu ten cały cyrk z demokracją, skoro realnie ma rządzić pięć osób (liderzy partii), a reszta ma robić dobrą minę do złej gry.
Ergo, robisz smieszny skok z planu partyjnego na plan ogolno parlamentarny pomijajac przy tam sam mechanizm wybieranie liderow, przemijania liderow i formowania pogladow ogolno partyjnych. Smieszne same w sobie. To tak na poczatek. I tak na koniec; nie myl demokracji z jakims dziwnie pojetym anarchizmem gdzie kazdy, niezaleznie od kolorow, bedzie sobie glosowal na co mu sie zywnie podoba. Moze jeszcze "liberum veto" marzy Ci sie? To by byla dopiera demokracja!
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 07.02.2013 o godz. 23:49.