Arapaho napisał(a):

I jak dziecku trzeba ci tłumaczyć wszystkie fakty. Po katastrofie wykonano wiele połączeń z telefonów ofiar - w tym z telefonu prezydenta Kaczyńskiego- zresztą niedawno prokuratura kolejny raz wystapiła do Rosjan o bilingi połączeń po katastrofie z tego telefonu. Z telefonu jednego z Borowców też dzwoniono i nie do żony tylko odebrał ktorys ze znajomych, był też telefon któregoś z polityków ale to już w trakcie katastrofy do żony która usłyszala tylko trzaski w słuchawce i mówiła o tym bodajże w filmie "Mgła".Ponadto ruscy ukradli jeszcze karty kredytowe Przewoźnika i wyplacali z nich kasę.
Komisja Millera swoja tezę o braku wybuchów i ewentualnym zamachu podważyła w oparciu o badanie parasolki , banknotow i buta ! A Lasek w National Geografic wprost mówi że badania pirotechniczne zostały wykonane zaraz po katastrofie łgał jak pies bo sam piszesz że badania "się robią" dopiero !O tym zresztą badaniu 250 próbek - już się kompromituj - po blisko 3 latach zaczeli badac próbki przy okazji " nie twierdząc że nie ma tam materiałów wybuchowych ale twierdząc że nie stwierdzono tam materialów wybuchowych mimo ze czytniki wskazały TNT" Dno dna i pół metra mułu
|
Słowo "fakty" na drógi raz wex w cudzysłów...bedzie bardziej wiarygodnie
Może wprowadze pewien zamet, lub nawet popłoch ale czy mozecie mi wyjasnic kto i dlaczego chciałby zabic prezydenta Kaczynskiego wraz z małzonka i 94 osobami na pokładzie. Oczywiście przychylam sie w tym momencie do opini prof. Biniendy, że w Smolensku był zamach...mam nadzieje, że nie taki jak w Gruzji ale taki prawdziwy...