Arapaho napisał(a):

|
Nie ma co- hitem były pozdrowienia dla płk./? Benedicta (ten od glosu Błasika w kokpicie) który lecąc nad Powązkami sportowym samolotem zawadził skrzydłem o słup i ......skrzydło nie odpadło (wiem że o tym już było mówione w tym temacie ale może ktos nie wie). W sumie nie dziwię sie że się tym nie chwalił choć uderzenie miało być z premedytacją jako próba podważenia prac Biniendy.I druga sprawa z dr.Szuladzińskim którego zatrudniła komisja Millera żeby podważył obliczenia prof.Biniendy a tu się okazało że nie dość że nie podważył to potwierdził słusznośc założeń i obliczeń więc się wycofali z współpracy
|
Skąd masz taką informację? Sprawa ogólnie ciekawa,bo ten sam Benedict twierdzący że brzoza urwała skrzydło, sam niechcący "obalił" swoje twierdzenie gdy skrzydłem lekkiego samolociku ściął latarnię. Natomiast o tym, że Benedict zrobił to z premedytacją (i bez powodzenia) by pokazać "oszołomom" jak latarnia urywa skrzydło, to raczej tylko złośliwe żarty. I w takim tonie było nawiązanie do tego zdarzenia na wczorajszej konferencji.
Rzeczywistość jest dużo banalniejsza - Benedict, ekspert komisji Milleta, grzmiący o nieprofesjonaliźmie naszych pilotów, 2,5 roku po Smoleńsku rozbił się swoim samolocikiem bo....zabrakło mu paliwa przed lądowiskiem...
http://wzzw.wordpress.com/2012/11/04...lowa-latarnie/
AS82 napisał(a):
|
ekspert z Komisjii Millera powiedział że brzoza uszkodziła skrzydło a nie obcięła jak nożycami .
|
Może mi wytłumaczysz, jak to możliwe że skrzydło nie oderwało się od razu na brzozie, tylko później (?), a równocześnie obie części brzozy w miejscu złamania były ze sobą ponoć połączone...Przenikanie skrzydła przez korę?
Cytat:
Czy obie części brzozy (stojący kikut i część leżąca) były w jakikolwiek sposób połączone, bo ma to znaczenie dla wyjaśnienia problemu, gdzie miałoby się oderwać skrzydło?
S. Żurkowski stwierdził, że jego zdaniem był jakiś kawałek kory, który łączył obie części drzewa – ale okazało się, że nie ma tu jednoznacznej opinii wśród zebranych osób.
|
http://stanzag.salon24.pl/476588,ykw...-sprawozdannie
prof Czachor napisał(a):
|
żeby skrzydło odpadło na skutek ukręcenia przez siły oporu, musiałoby przejść na wylot przez drzewo, czyli musiała być zerwana ciągłość między dwiema częściami pnia brzozy: kikutem, który wciąż sterczy pionowo z ziemi, i częścią górną, przewróconą na północ. Dziś rzeczywiście tak to wygląda. Ale na pierwszych zdjęciach ta przewrócona część wydaje się połączona z resztą pnia. W dyskusji na konferencji w Kazimierzu Dolnym w maju zapytałem publicznie, w obecności trzech członków komisji Millera, czy była połączona, czy nie. Nikt nie wiedział. Stanisław Żurkowski, przewodniczący podkomisji technicznej, skłaniał się do wersji z brzozą złamaną, lecz nie przeciętą.
|
http://www.naszdziennik.pl/polska-kr...kodowania.html
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"