|
Nic dziwnego, że plan za "pół darmo" się nie sprawdził, bo nie tylko niskie ceny są w stanie przyciągnąć kibiców na stadion. Pikiniki (sorry za wyrażenie, nie chcę nikogo obrazić) chcą oglądać finezyjną grę, a "zagorzali kibice" chcą głośno dopingować i wspierać drużynę efektownymi oprawami/racami etc.
Ani jedno ani drugie na razie nie jest możliwe, wiec wyczuwam słabą frekwencję (mimo że po raz pierwszy można karnety nabywać przez Internet).
|