Pablo84 napisał(a):

Prowadzący próbował prostackich zagrywek w stylu "przecież twierdzi Pan że Prezydenta zamordowano", ale mu nie wyszło. Podobnie jak z twierdzeniem, że jutro na debacie naukowej będą politycy z Macierewiczem na czele, z czego szybko musial się wycofać i zmienić temat.
Binienda nie dał się wyprowadzić z równowagi, zachowując klasę odpowiedział przekonująco na wszystkie pytania. Nic dziwnego, że Lasek i pozostali Millerowcy boją się dyskusji face to face, bo grozi im to tylko merytorycznym nokautem.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"