|
- Gdyby nie było Smoleńska, mama nie doznałaby wylewu i na pewno by żyła - mówi w rozmowie z tygodnikiem "wSieci" prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Jak ujawnia, największe problemy ze zdrowiem jego matki zaczęły się tuż przed pierwszą rocznicą katastrofy smoleńskiej. - Wylew, jakiego doznała, był skutkiem tego, co się [wtedy - red.] działo - mówi.
Jarosław Kaczyński podkreśla, że jego mama widziała wówczas "potworną kampanię nienawiści" i widziała jak, jego zdaniem, odbierane jest prawo do godnego uczczenia śmierci Lecha Kaczyńskiego.
- Wtedy zaczął się cały ciąg komplikacji zdrowotnych. Tak, gdyby nie było Smoleńska, mama nie doznałaby wylewu i na pewno by żyła - twierdzi.
Widze ,że Jarkowi nie wystarcza granie polityczne 96 trupami ,teraz do epopeji smoleńskiej wciaga niedawno zmarłą własną matkę . Congratulations
|