kristos napisał(a):

Jak Cupiał przychodził do Wisły klub miał 91 lat i w tym okresie zdobył 5 razy mistrzostwo Polski.
On natomiast w ciągu , tylko 15 lat prowadzenia klubu mistrzostwo zdobył 8 razy.
Dla mnie porównywanie Cupiała do" pijaka spod budki z piwem",czy "nowobogackiego cwaniaczka"to wielkie nadużycie i dziwię się ludziom (moderatorom) ,którzy na to pozwalają.
Niestety przyszły takie czasy ,że każdy może bezkarnie obrażać drugą osobę .
|
Obrażanie kogoś to pojęcie względne, ponieważ wielu czuje się obrażonych również wtedy, gdy usłyszy prawdę. Ja natomiast niczego nie naciągnąłem. Cupiał gdy jako jedyny miał kasę był jak jedyny wilk w lesie, który polował na jedyną owcę (mistrzostwo). Gdy pojawiło się więcej wilków już nie był tak skuteczny... a owca dalej jedna pozostała.
Zmierzam do tego, że w całej wielkości Cupiałowej Wisły ukryty jest pierwiastek nieudolności i głupoty.
Większą sztuką od zdobycia pierwszego miejsca, jest jego utrzymanie. BC nie zrobił nic w tym kierunku. Nie inwestował w boiska, nie inwestował w szkolenie, nie inwestował w promocję klubu. To są grzechy zaniedbania, które wynikają z jego narcyzmu. Zbyt mocno uwierzył w swoją wielkość.
Dlatego nic nie zmieni wasze wyzywanie Bednarza od najgorszych. To jest jego kurtyzana, która ma przyjmować na siebie wasze ataki. Widzę, że łatwo się na to nabieracie. Wszystko zaczyna i kończy się na Cupiale. Nawet jeśli jego pracownicy są beznadziejni, to jest to tylko i wyłącznie jego wina.
Możecie przez następne tysiąc stron tego tematu płakać, żalić się, targać szaty, ale nie zmienicie tego, że BC jest jedynym architektem potęgi Wisły i jedynym autorem schyłku tej potęgi. Tylko on.