Nie idoli tylko uczciwych ludzi, którzy wszelkiej maści półgłówkom i lemingom narażają się jedynie tym że mają odwagę powiedzieć to co myślą. Masz dowód z posłanką Pawłowicz. Wystarczyło ze głośno wyraziła swoją opinię, dodam ze zbieżną z opiniami logicznie myślących, żeby banda frustratów zaczęła ją szkalować.
Kubuś uderza w te same tony. Broniąc przegranej sprawy nie ma za sobą żadnych logicznych argumentów, więc dodaje sobie animuszu prostackim językiem. Licząc na to że ci którzy dyskutują w konkretnym temacie będą zmuszeni na jego kalumnie reagować. Przez co główna kwestia zejdzie na dalszy plan.
W jego przypadku chłopoka z pod Niemieckiej granicy od najmłodszych lat zakompleksionego, branie strony "oficjalnej" tej yntelygentnej jest psychiczną potrzebą. Niezależnie od tego czy ci yntelygentni nie pieprzą czasem głupot. To nie jego sprawa żeby o tym rozstrzygać. On tylko z pozycji tego yntelygentnego poucza ciemne masy naiwnie próbujące dociec prawdy, że przecież prawda już jest znana, nieważne że prawda ta przeczy fundamentalnym zasadom.
Cytat:
"Szkoda że członkowie komisji (red.Jerzego Millera) istnieją w takim miejscu gdzie nie ma postępu. Myślę, że powinni grubą kreską skreślić swój raport i podejść do tego tematu dla dobra Polski, razem z nami przy wspólnym stole. Zapraszam ich do tego aby usiedli, żebyśmy przedyskutowali, żeby nie ukrywali informacji które posiadają." - powiedział prof. Binienda.
"Chodzi o to aby ustalić fakty. Aby wyeliminować spekulacje od faktów" - dodał profesor.
" To śmieszne dla mnie, że osoby właśnie te wypowiadają się bez żadnych eksperymentów, czy praktycznych czy numerycznych. Tak jak Pan Bóg nadają pewien ton i tak ma być. Tak może jest w komunizmie, ale nie jest tak w nauce. W związku z tym zachęcam, by ci panowie zrobili swój model i zobaczyli jak się zachowuje struktura cienkościenna zachowuje przy uderzeniu w ziemię " - powiedział prof. Wiesław Binienda.
|