thechris napisał(a):

|
Prawda jest taka, że ten kwadratowy kurnik nadaje się tylko do rozbiórki... Ekstremalne warunki pogodowe... Ja pie... Ten kurnik przy R22 to taki Ćwielong wśród pseudo-stadionów, dla którego każda pogoda jest ekstremalna.
|
Ten kwadratowy kurnik jak to nazwałeś to nasz stadion. I choćby z tego powodu wstrzymałbyś się z tymi jadowitymi komentarzami w co drugim komentarzu.
Wiele złego powiedziano przed oddaniem do użytku tego stadionu. Czarny PR aby zaszkodzić Wiśle. Przyznaje, że ja też dałem ogarnąc się temu amokowi.
Praktycznie nic się nie sprawdziło.
Widzialność jest od przyzwoitej do bardzo dobrej.
Krzesełka, barierki o których tyle było krzyku pomagają a nie przeszkadzają.
Komunikacja, wejścia wyjścia schody bardzo dobre na zachodzie i wschodzie, do przyjęcia na północy i południu.
Rozwiązanie z ogrzewanymi pomieszczeniami typu foyer znakomite.
Drenaż i trawa bardzo dobre (mecz z Górnikiem versus Narodowy czy Legia-Zagłębie).
Wygląd ? Stadion ma wzbudzać grozę. Bryła musi być ciężka, "twierdzowata". Oponka wzbudzi zachwyt u studenta architektury. U kibica już niekoniecznie. Stadion to nie motyl by sprawiał wrażenie, że lata.
Ten stadion ma ogromne niewykorzystane możliwości. To nie wina projektanta czy miasta, że zarząd Spółki składa się z ludzi, których los klubu zupełnie nie interesuje, A komfort kibica to pojęcie z kosmosu. Dla których naprawa spłuczki od kibla to zadanie, które przerasta ich możliwości intelektualne.
I na koniec. Dach się zawalił, bo ktoś tam w projekcie czegoś nie przewidział. Zanim powiesicie psy na wszystkich proponuje krótkie ćwiczenie.
Znajdzie sobie poletko 15x15 metrów. Zaprojektujcie tam ogródek. Wykonajcie go.
Potem zobaczycie co Wam wyszło.
Życie bywa bogatsze od wyobraźni nawet najbardziej doświadczonego projektanta.
Wole nasz "kwadratowy kurnik" od stadionów obciągniętych dookoła płótnem, gdzie hula wiatr czy takich bez drenażu i doświetlenia, gdzie murawa przypomina nomen omen kartoflisko.
Trochę szacunku, bo to Stadion Wisły a innego nie będzie.