Krwista walka. Widać, że dwaj fighterzy ze sobą walczyli, aczkolwiek tak jeden jak i drugi kompletnie bez obrony. Mollo dodatkowo kondycyjnie słaby. Szkoda, że Szpila nie ma takiego balansu ciała, jak Gołota za swoich najlepszych czasów z walk z Riddickiem. Niemniej wreszcie mamy w HW Gościa z mocnym p.i.e.r.d.o.l.n.i.ę.c.i.e.m co cieszy, a że Wiślak to cieszy tym bardziej

Gratulacje Szpila!!!