|
Że przedłużyli kontrakt z Burligą - dobrze. Nie oszukujmy się, nawet jeśli pójdziemy jeszcze sportowo do przodu, to nie na tyle, żeby trzymać lepszych zawodników od Burligi na ławce. A jakichś zmienników mieć trzeba. Tylko jedno mnie zastanawia. Aż 3,5 roku ważnej umowy? To nie brzmi jak kontrakt zawodnika, który ma docelowo wygrzewać ławę... Chociaż trzeba brać pod uwagę, że zawodnik zgodził się np. na gorsze warunki umowy w zamian za dłuższy okres trwania kontraktu.
|