W żadnym razie nie mam zamiaru Cię "naprostowywać", nie wiem w ogóle skąd taki pomysł - uważam po prostu, że mylisz się w ocenie Rybinskiego bo straciłeś kontakt z jego wypowiedziami

.
Tak się składa, że odnośnie większości ekonomistów możesz stworzyć podobne listy prognoz, które z rzeczywistością miały niewiele wspólnego. W pracy miałem przyjemność wielokrotnie rozmawiać z jednym z najlepszych analityków w Polsce, nie jakimś studenciakiem tylko gościem z top 3 polskich analityków giełdowych. Siłą rzeczy interesuje się On szeroko pojętą ekonomią. Jego bardzo pochlebne wypowiedzi na temat Rybinskiego były dla mnie impulsem, by się tym człowiekiem (a raczej jego wypowiedziami) bardziej zainteresować. Zdanie takich osób jak mój znajomy z firmy, mający pojęcie o tym o czym mówi jest dla mnie istotniejsze niż uśmieszki łebków zaczynających kształcenie

Nie zgadzać się z Rybinskim możesz - ale nie uważasz, że nazywając go oszołomem mocno przesadziłeś?
ps. w jednym się z Tobą zgodzę, od jakiegoś czasu profesor staje się coraz większym celebrytą.