Grantar napisał(a):

Banalne i myślę ze dla większości zrozumiałe.
Dla ciebie super powód do krytyki.
|
Był kiedyś u nas taki trener - kosmita z Holandii, który nie rozumiał jak klub walczący o mistrzostwo i LM może mieć zasrane i zarośnięte boisko treningowe. Pewnie wówczas tacy jak Ty również pukali się czoło: "O co temu człowiekowi chodzi?".
To są kwestie kulturowe i cywilizacyjne. Nie zrozumiesz, więc raczej nie ma sensu dalej o tym dyskutować. Dla Ciebie jest OK, mnie to razi.
EDIT:
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual..._ja_cie_prosze
Na początku, nauczony przykrym doświadczeniem muszę napisać, że nie jestem ekspertem. Nigdy nie udawałem piłkarza jak Sikorski, nie grałem też w Legii jak Bednarz (ani nie jestem tak łysy, ale o tym za chwilę), tak więc mamy tu do czynienia z wypowiedziami kompletnego amatora - kibica Wisły. Co zresztą powinno być oczywiste dla każdego komu nie usunięto cebulek włosowych razem z korą mózgową, ale trzeba dbać o wszystkich użytkowników forum.
Myślicie, że czemu Bednarz jest tak Łysy? To od myślenia...
Jacek ma
szczwany plan jak utrzymać Wisłę w lidze bez ryzyka.
Jest w piłce przepis, który nakazuje dać walkowera jeśli podczas gry zabraknie piłek, a klub nie będzie w stanie dostarczyć nowych w określonym czasie. Podczas meczu z Bełchatowem desygnowana dwójka będzie wywalała piłki poza stadion gdzie (przebrany za lokalnego menela) Jarek Krzoska będzie je chował. Wiadomo, że GKS nie będzie stać na zakup kolejnych, a nawet jeśli - co za sztuka wyekspediować je poza trybunę? Na pewno mniejsza, niż zdobycie bramki przez Sikorskiego... Poza tym aktualna forma wymienionej dwójki sprawi, że nikt nie będzie nas podejrzewał o grę nie fair-play.
Bardzo prawdopodobne, że po takim ciosie finansowym GKS będzie zmuszony wycofać się z rozgrywek, co sprawi że pozostanie tylko jedno miejsce spadkowe, a Podbeskidzie będzie miało jeden mecz mniej do odrobienia dwunastopunktowej straty.
Cóż, plan, jak na Jacka...
Widać że stara się wykorzystać maksymalnie atuty sprowadzonych przez siebie zawodników. Byłoby jednak dobrze, gdyby w przyszłości
nie wychodził na mróz bez czapki.