O jestes
serek.c2 napisał(a):

Kuba ja Cię proszę - poczytaj trochę... Piloci w Smolensku nie lądowali a wykonali próbne podejście. Reszta Twojego posta wynika - jak sądzę - z małej znajomości tematu. Przeczytaj chociaż ten dokument:
http://smolenskzespol.sejm.gov.pl/28.pdf
Jeśli całości Ci się czytać nie chce zacznij od rozdziału nr 3.
Probne podejscie a samolot znalazl sie w pewnym momencie na kilkunastu metrach o czym doskonale wiedzieli.
Piloci w Smolensku zeszli do wysokosci DECYZJI a ta, jak sama nazwa wskazuje, jest wysokoscia na ktorej podejmuje sie decyzje. Jej przekroczenie jest jednoznaczne. Pojawily sie glosy, ze na tym lotnisku wysokoscia decyzji bylo 50 metrow ktora to wysokosc tez zostala przekroczona wiec po co manipulowac? Wolant zostal pociagniety na kilkunastu metrach (z tego co pamietam), ciag zwiekszony mniej wiecej w tym samym momencie. To rozmyslili sie jednak? No to to, ze rozmyslili sie tak pozno to jest ich blad.No chyba ze uznamy, zgodnie ze stanowiskiem Komisji maciarenki i zgodnie z wszelkimi teoriami PiSowskimi, ze WSZSYTKO jest sfalszowane itd...tylko, ze wtedy w ogole nie ma co dyskutowac.
Tego aż mi się komentować nie chce - poszukaj sobie linków w tym temacie, to zobaczysz jak wyglądało zabezpieczenie wizyty Tuska a jak Kaczynskiego. Obie wizyty organizowała Kancelaria Premiera, tak gwoli przypomnienia.
|
Kancelaria premiera odpowiadala za organizacje wizyty prezydenta? Cuda cuda oglaszja! Kancelaria premiera wystapila i zawsze wystepowala przy wizytach prezydenckich jako dysponent samolotu. A konkretnie MON. Dostawali pisemko z kancelarii prezydenta, ze tamci potrzebuja samolot wtedy i wtedy, dalej wszystko szlo do pulku. Gadanie ze wizyte organizowala kancelaria premiera jest niczym innym jak tylko spychologia bo nikomu ze strony prezydenta nie chce sie wziasc odpowiedzialnosci ani za ta eskapade, ani za liste pasazerow (ktorej to kancelaria premiera chyba jednak nie ukladala). To kancelaria prezydenta zapraszala ludzi na poklad, kompletowala liste pasazerow, ustalali date imprezy, godzine wylotu itd itd...kolejna manipulacja moj drogi. A BOR? BOR okazuje sie ze popadl w taka rutyne, ze praktycznie do kazdej wizyty przedstawicieli wladzy w ktorej BOR byl odpowiedzialny za zabezpieczenie na przestrzeni kulku ladnych lat mozna by sie przyczepic a wizyta w Katyniu 10 kwietnia nie odbiegala standardami. Po prostu podczas tej katastrofy okazalo sie, jak powierzchownie BOR dziala wtedy ale tez w przypadku wielu wczesniejszych wizyt czy to premiera Kaczynskiego, premiera Tuska czy prezydenta...