Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 31.01.2013, 11:41
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam cię Drozd, ale jedna sprawa mnie nurtuje.
Nie jestem zwolennikiem komisji Anodiny czy Millera. Widzę tam wiele nieścisłości i zaniedbań, oraz z góry założonych tez. Przychylam się do opinii, że katastrofa powinna byćzbadana rzetelnie, przez naukowców, na orginałach wszystkich rejestratorów i na oryginale wraku, natomiast:
- skoro piloci nie przymierzali się do lądowania, tylko do próbnego podejścia, dlaczego podwozie było wypuszczone? Wydaje mi się (ale nie jestem ekspertem), że podwozie wypuszcza się kiedy się ląduje, a nie kiedy nadlatuje się na lotnisko celem przyjrzenia się sytuacji.
Czy jest gdzieś odpowiedź na tę wątpliwość?

Moje pytanie nie oznacza, że uważam jakoby katastrofa była spowodowana błędem pilotów.
Były już tutaj podobne wątpliwości. Zupełnie bezpodstawne. Próbne podejście to normalne lądowanie tyle że na tzw. "wysokości decyzji" piloci albo kontynuują lądowanie, albo po komendzie kapitana "odejście na drugi krąg" przerywają lądowanie. W Smoleńsku mieliśmy drugą opcję. Tyle że samolot zamiast wzbić się, rozleciał się na kawałki.

Nie istnieje coś takiego jak kiedy nadlatuje się na lotnisko celem przyjrzenia się sytuacji Samolot leci 100 m/s. Załóżmy że wypuszczanie podwozia trwa 30 s. Samolot przelatuje w tym czasie 3 km. Dlatego podwozie jest wypuszczane wcześniej, przed decyzją o lądowaniu.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując