zim zum napisał(a):

|
Dla mnie to szukanie bramkarzy to jest jakaś żenująca historia. Tyle lat mieliśmy Kurtę niby słaby, a teraz broni w Rodzie. Teraz bierzemy gościa, którego odrzuciła szkoła bramkarska, która tyle lat uznaje "klasę" Kotorowskiego. Coś ewidentnie jest na odwrót.
|
Kurto to nie jedyny przykład komedii z bramkarzami w Wiśle. Jest jeszcze Trela, który całkiem dobrze radzi sobie w Piaście (jest podstawowym bramkarzem i parę punktów im uratował).
A co do samego Biesczada - nie sądzę, żeby Lech tak łatwo puścił tego zawodnika, gdyby faktycznie był on jakimś supertalentem. Nie po ostatnich doświadczeniach z Bereszyńskim.