|
Mnie to nie dziwi...pamiętam całą "otoczkę" budowy stadionu...wybór ś.p. Obtułowicza jako projektanta stadionu (a na tym znał się On jak na fizyce kwantowej czyli mniej niż zero)...paradoksy np. po co robić 2 szatnie jak oszczędniej można jedną dużą...przedłużanie się budowy bo jak kierownik budowy z resztą budowlańców patrzyli na projekt to umierali ze śmiechu i wracał dokument do poprawki...i tak w kółko....i tłumaczenie cudownej bryły stadionu, że to sztuka...prymitywizmu na pewno...ukłon dla Nikifora....zrobił by to za darmochę....
a tak na marginesie..podobno chcemy organizować zimową olimpiadę...chyba w cymbergaja...
Zrób na trzeźwo to, o czym opowiadasz, że zrobiłeś po pijaku. To cię nauczy trzymać gębę na kłódkę.
|