|
Albo była to podpucha Jego menadżera i chciał tym ugrać coś więcej z klubem, z którym naprawdę negocjuje.
Albo było coś na rzeczy, tylko Robak za paczkę fajek nie zgodził się grać - w sumie to może być Jego ostatni dobry kontrakt w karierze.\
Święcicki nie jest wyrocznią, ale Jacek "wodogłowie" B. też nim nie jest.
|