W uzupełnieniu, żeby nie być gołosłownym ws pilota Pietruczuka, który
wg filmu "Śmierć prezydenta" już nigdy nie latał z prezydentem:
Cytat:
|
Kapitan Grzegorz Pietruczuk jest pierwszym pilotem prezydenckiego samolotu, którym Lech Kaczyński leci do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ - podaje radio RMF FM. To ten sam pilot, który wioząc prezydenta Polski i przywódców kilku innych krajów, odmówił lądowania w Gruzji, tłumacząc to względami bezpieczeństwa.
|
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...l?ticaid=1ff86
Następne kłamstwo sygnowane w filmie przez Millera. Najpierw wypowiedź Millera z filmu:
Cytat:
|
"Podstawowy błąd... podstawowe zało... błędne założenie, że przy tego rodzaju podejściu możliwe jest odejście w trybie automatyczny"
|
A to co jest w Raporcie Millera:
Cytat:
|
Komisja ustaliła, że "odejście w automacie" jest możliwe również na lotnisku niewyposażonym w system lądowania ILS
|
Kolejne kłamstwo Millera z filmu : wrak przebadaliśmy po katastrofie i nie wykryliśmy śladów materiałów wybuchowych. W rzeczywistości
Polacy badali wrak dopiero po 2,5 roku i wykryto wówczas ślady trotylu.
Do tego czasu opieraliśmy się na przeprowadzonych ponoć przez Rosjan badaniach kilku próbek pobranych z wraku (co było przedmiotem naszych uwag, jako że nie dostaliśmy żadnych materiałów źródłowych):
Były również wykonane badania kilku przedmiotów ofiar katastrofy : banknot, parasolka itp.
Ale sam wrak nie był badany aż do października 2012 r.
Cytat:
|
But z uszkodzeniem w postaci rozerwania i nadpalenia. Wycinek swetra o wymiarach 16 cm na 18 cm. Dwa banknoty o nominale 100 i 50 zł. Kawałek ułamanej parasolki, wycinek spodni dżinsowych, egzemplarz książki pt. „Śpij mężnie" z uszkodzeniem w postaci nadpalenia. Wycinek rękawa o wymiarach 17 cm na 13 cm. Wycinek nogawki spodni o wymiarach 47 cm na 21 cm – to jedyne próbki, jakie pobrano do zbadania na obecność materiałów wybuchowych i promieniowania radioaktywnego.
|
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"