serek.c2 napisał(a):

Zastanawiam się kiedy dotrze do Ciebie, że próbne podejście to normalna procedura pozwalająca ocenić, czy można bezpiecznie lądować. Chyba się tego momentu nie doczekam...
ps. Spec u Lisa - pilot - właśnie użył mojego ulubionego argumentu odnośnie brzozy, mianowicie: "wyobraźcie sobie panstwo co by się stało, gdybyśmy przy takiej prędkości uderzyli samochodem w drzewo"...
|
Ja kilka lat temu walnąłem oplem kadettem (słupkiem od strony kierowcy) w słup betonowy na łuku Armii Krajowej w miejscu gdzie dochodzi ona do ul. Lea.
Efekt: złamany, zawalony słup żelbetenowy, moje auto powgniatane, zlamane dwa żebra FraMata.
Oczywiście, uderzyłem u podstawy słupa, a nie wysokości kilku metrów, a moje auto ważyło niecałą tonę a nie kilakdziesiat