Znowu wracają tematy gospodarcze. Wstępne dane GUS-u mówią o tym, że PKB r/r wyniósł 2%, a ostatni kwartał otarł się o recesję, ale jednak jej uniknął i szacowany jest na ok. 0,4%. Pierwszy kwartał tego roku powinien być w granicach 1% ze względu na efekt niskiej bazy, a co będzie dalej to już pole do popisów wróżbitów w stylu Rybińskiego.
Zgadzam się z tym krótkim komentarzem.
Cytat:
Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl Czy minęliśmy dołek cyklu koniunkturalnego?
W całym 2012 roku produkt krajowy brutto Polski wzrósł o zaledwie 2%, co było najsłabszym wynikiem od trzech lat. Miniony rok okazał się zatem gorszy od większości prognoz ekonomistów, którzy 12 miesięcy temu liczyli na wzrost gospodarczy rzędu 2,5-3,0%.
Bardzo słaby okazał się czwarty kwartał, w którym PKB wzrósł o ok. 0,4% rdr. To najniższa dynamika od pierwszego kwartału 2009 roku. Zarazem jest to szansa, że pierwsza połowa tego roku nie będzie już gorsza niż październik, listopad i grudzień. Za tą tezą przemawia rosnący indeks PMI oraz trwająca już pół roku hossa na GPW. Mówi się, że rynek akcji właśnie o tyle wyprzedza realną gospodarkę.
|
