kot napisał(a):

|
Nie śledziłem sprawy śledztwa zbyt dokładnie i dlatego mam pytanie, czy podczas wizyty Tuska w Smoleńsku w dniu 07.04.2010 ( zdjecia ponizej) tj na 3 dni przed wizytą Kaczyńskiego, Tupolew Tuska był uważany za samolot wojskowy, gdyż świadczą o tym urządzenia, specjalnie sprowadzone na lotnisko w Smoleńsku w celu bezpiecznego lądowania Tuska, które potem zdemontowano przed wizytą Kaczyńskiego, traktując jego samolot za cywilny ? Czy takie rozróżnienie tych dwóch wizyt i tego samego samolotu raz za wojskowy z premierem a drugi za cywilny z prezydentem kraju, tłumaczy konieczność zdemontowania tego specjalnego wyposażenia technicznej obsługi lotniska i to w przeciągu raptem 3 dni różnicy między tymi dwoma wizytami i lotami ?
|
Oba loty były wg wszelkiej terminologi lotami wojskowymi. Niestety film kolejny raz powiela oczywiste
kłamstwo - że lot był niby cywilny.
Polskie uwagi do Raportu Mak strona 97:
Kolejne kłamstwo filmu - o presji na załogę i o tym że pilot w Gruzji w 2008 r stracił pracę po odmowie wykonania lotu do Tbilisi. W rzeczywistości odmowa miała miejsce nie w locie (jak pokazano na filmie), a na lotnisku, a pilot latał jeszcze wielokrotnie (również z Kaczyńskim).
Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):

|
W zapisie pokładowego rejestratora głosów w kabinie samolotu TU154 nie można znaleźć żadnego fragmentu, który potwierdzałby próbę wywierania wplywu na działania załogi przez osoby postronne, w tym Głównego Pasażera
|
Polskie uwagi do raportu MAK napisał(a):

|
Powszechnie wiadomo, że piloci w żadnej mierze nie powinni się obawiać kar ze strony wyższych przełożonych w przypadku nie wylądowania na lotnisku nakazanym. Przywołany przypadek z Tbilisi z 2008 roku był bardzo nagłośniony medialnie, nie wywołał naomiast żadnych konsekwencji służbowych (np. ówczesny dowódca statku powietrznego został wyróżniony Srebrnym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju przez Ministra Obrony Narodowej włąsnie za podjęcie decyzji o nie wykonaniu lotu do Tbilisi)
|
I kolejne - powtarzane tu od 2 lat przez AS82 i podobnych, że piloci "ladowali" za wszelka cenę i było to niezgodne z przepisami, podczas gdy było to podejście do lądowania dopuszczalne przepisami:
Lasek napisał(a):
|
Lasek zauważył, że załogę TU-154M do podejścia do minimalnej wysokości zniżania uprawniały przepisy. - Piloci mieli prawo podejść do minimalnej wysokości zniżania, bez względu na warunki atmosferyczne panujące na lotnisku w Smoleńsku - zaznaczył. ˙(...) Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne - wyjaśnił."
|
http://www.rp.pl/artykul/615247,6953...adowania-.html
Niektórzy nadal zatrzymali się na poziomie poniższej pblikacji:

"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"