Wszystko fajnie, tylko Robak od maja 2012 rozegrał jedynie 2 mecze(po 60 minut), obydwa w Pucharze Turcji. Może lepiej wziąć Księdza Robaka na pół roku? Boguś Linda by im taką spowiedź zrobił w szatni, że może niektórzy przypomnieliby sobie jak gra się w piłkę.
Cytat:
23 grudnia 2012 roku na długo zapisze się w pamięci Marcina Robaka. Polak po raz pierwszy w obecnym sezonie znalazł się w meczowej kadrze swojego Mersin na spotkanie ligowe.
Mersin przegrało na wyjeździe z Gaziantepsporem 1:2 i wciąż zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Niedzielny rywal drużyny Polaka opuścił z kolei zagrożoną strefę i awansował na 14. miejsce w stawce.
Robak, który jesienne poczynania swoich kolegów oglądał z trybun lub przed telewizorem, tym razem cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.
|
Wisła staje się pomału dla piłkarzy przytułkiem i domem spokojnej starości.
Bilans ma niezły. 76 meczów i 26 goli, czyli średnio bramka co 3 mecz(nie licząc występów w Miedzi i II-ligowym Widzewie). W sumie warto zaryzykować i wziąć go do końca sezonu. Jak wróci do dyspozycji sprzed paru lat, to można pomyśleć o dłuższej umowie, jak nie, to latem szukamy kogoś innego. Wolę Robaka, który sprawdził się w Ekstraklasie, niż kolejny szrot z zagranicy pokroju Beto czy Quioto. Niepokoi jednak to grzanie ławy przez ostatnie pół roku jakby nie było w zespole broniącym się przed spadkiem.