Lukasz napisał(a):

|
Wisła na sprzedaży reprezentanta Izraela zarobiła około 800 tys. euro. Nie zostaną one jednak wydane na wzmocnienia. Uznano, że lepiej wyrównać zaległości finansowe wobec piłkarzy, aby ci ze spokojną głową przystąpili do rundy wiosennej.
|
Niby to dobrze, że w końcu regulujemy należności wobec zawodników, ale...
Wychodzi na to, że Łysy klasycznie zrobił sobie z gęby cholewę. Bo po jaką cholerę na konferencjach czy w wywiadach wspomina o tym, że transfery gotówkowe będą, jeżeli Wisła kogoś sprzeda? Tym bardziej w sytuacji, gdy doskonale wie, że klub musi spłacać długi.
No tak, zapomniałem. W końcu kibic to zwykły troglodyta i łyknie każdy farmazon jak młody pelikan. Co jak co, ale w polityce Bednarz odnalazłby się z taką "bajerą" bezproblemowo.